Do prawdziwie dramatycznych scen doszło we wtorek przed siedzibą Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. Mężczyzna na schodach nagle upadł. Dostał ataku epilepsji. Zaczął bardzo krwawić. Na pomoc rzucili się policjanci.
Jak informuje Mazowiecka Policja, funkcjonariusze zauważyli, ze na schodach upadł mężczyzna. 30-letni mieszkaniec Ostrołęki dostał ataku padaczki. W wyniku upadku uderzył głową w płytki i zaczął mocno krwawić. Widząc całą sytuacje policjanci natychmiast ruszyli na pomoc. Najpierw unieruchomili mężczyznę, aby nie doznał on kolejnych urazów spadając ze schodów. Jeden z funkcjonariuszy pobiegł po apteczkę. Pozostała dwójka została przy chorym. Po chwili policjanci zatamowali dość poważny krwotok z głowy mężczyzny i wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia. Do czasu jej przyjazdu opiekowali się mężczyzną monitorując jego funkcje życiowe. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia ratunkowego. Ratownicy zajęli się chorym, po chwili zawieźli go do szpitala. Tam 30-latek uzyskał pełną pomoc medyczną. Pomoc w pierwszej chwili po ataku miała jednak ogromne znaczenie. Pamiętajmy, że atak padaczki, polegający na drgawkach, chwilowej utracie przytomności i upadku najczęściej dotyczy osób chorych na epilepsję. Zdarza się jednak, że jest on niezwiązany z chorobą, ale występuje raz w życiu, a wywołuje go jakiś czynnik. Niezależnie od tego, atak padaczkowy zawsze jest sytuacją groźną – chory może doznać urazów mechanicznych, wpaść pod samochód (jeśli atak nastąpi w miejscu, gdzie pojazdy jeżdżą), zdarzały się przypadki uduszeń. Gdy jesteśmy świadkami ataku padaczkowego należy przede wszystkim zwrócić uwagę na bezpieczeństwo nasze i osoby mającej atak. Usunąć niebezpieczne przedmioty. Nie powstrzymywać na siłe drgawek! Można natomiast pod głową osoby chorej położyć coś miękkiego. Wezwać karetkę pogotowia, monitorować czynności życiowe. Gdy osoba doznała urazu o krwawi spróbować opatrzyć ranę.



