Blyskawiczna akcja saperów, wspieranych przez policję i Straż Miejską pomogła w bezpiecznym usunięciu pocisku z czasów II wojny światowej, który znaleźli robotnicy na Pradze.
Gdyby nie spostrzegawczość robotników, mogłoby dojść do prawdziwej tragedii. Pracownicy budowy znaleźli prawdziwy pocisk z czasów II wojny światowej. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby ładunek eksplodował. Jak informuje Straż Miejska, wszystko rozegrało się w poniedziałek, przed południem przy ulicy Jagiellońskiej na Pradze. Robotnicy prowadzili prace ziemne. W jednym z wykopów zauważyli zardzewiały przedmiot. Okazało się, że jest to pocisk moździerzowy dużego kalibru, pochodzi z czasów II wojny światowej. Na miejsce budowlańcy wezwali policję. O pomoc w zabezpieczeniu miejsca ujawnienia niewybuchu policjanci poprosili z kolei strażników miejskich. Wezwali też patrol saperski – relacjonuje Straż Miejska. Patrol rozminowania przyjechał kwadrans po godzinie 14. Groźny niewybuch saperzy zabrali na poligon, by go tam zdetonować – informuje Straż Miejska. Warto przypomnieć, że w przypadku gdy natrafimy na niewiadomego pochodzenia przedmioty powinniśmy zachować ostrożność. Nie dotykać ich, nie przenosić, ale wezwać odpowiednie służby. Niewypałów i niewybuchów z czasów II wojny światowej w ziemi w stolicy wciąż jest wiele. Ich eksplozja może doprowadzić do dużych zniszczeń, a także obrażeń i śmierci wielu osób.



