Panująca aura jest groźna także dla zwierząt. Brak wody jest dla nich zabójczy. W przypadku psów wystarczy dać im miskę. U kotów tak proste to nie jest. Zwierzaki te, pochodzące od zwierząt pustynnych pić z miski specjalnie nie lubią. Dlatego zawsze, a w upale w szczególności istotne jest to, co jedzą.
Upał wiąże się z ryzykiem. Powinniśmy unikać wychodzenia w godzinach, gdy słońce najmocniej operuje (10-18, nawet 9-19). Szczególnie zagrożone muszą być osoby starsze, dzieci, chorzy na schorzenia układu krążenia etc. Nawadniajmy organizm, zrezygnujmy na czas upału z alkoholu, dbajmy o przewiewny ubiór, nakrycie głowy, okulary słoneczne itd. Zadbajmy o naszych pupili. Psom zapewnijmy (jak zawsze, ale w upale w większej ilości) miski z wodą, cień. Na dłuższy spacer idźmy rano i wieczorem. W ciągu dnia tylko gdy jest konieczność, za potrzebą. Oczywiście nie zostawiamy zwierzaków w nagrzanym aucie. To elementarz.
Nieco bardziej skomplikowana jest sprawa z kotami. Tu miseczka sama nie wystarczy, bo domowe Mruczki piją dosyć rzadko. „Koty słabo piją z natury – to zwierzęta, których przodkowie pochodzili z terenów pustynnych. Jest coraz cieplej w naszych domach a kot nie pije z miski? Większość mokrych karm dla kotów zawiera wodę w 85 proc. Ciekawym rozwiązaniem są mięsne zupy lub sosy. Dużo gorzej jest z suchą karmą, której wilgotność nie przekracza 5-10 proc. Ograniczmy suchą karmę, dodawajmy wodę do mokrego jedzenia w postaci zupy – zdrowie kota nie będzie zagrożone o choroby pęcherza i nerek. Czasem też dobrze postawić miskę w innym miejscu lub na podwyższeniu” – podpowiada Ośrodek dla Kotów Miejskich – Ochota na Kota.
(NTW, Warszawski Serwis Prasowy)



