Warszawa
29/03/2026, 22:08
Clear sky
Clear sky
8°C
Ciśnienie: 1014 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 4.6 m/s NNW
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
30/03/2026
Dzień
07
Prognoza
12°C
Wiatr: 4 m/s NW
Opis: 0mm / 4% / Rain
Prognoza
31/03/2026
Dzień
07
Prognoza
10°C
Wiatr: 4.7 m/s NNW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Polskie El Clasico. W latach 90-ych te mecze elektryzowały kraj

Trofeum Mistrza Polski 1996/97, S.P.N. Widzew S.A.
tp trofeum za tytuł Mistrza Polski Legia straciła prowadząc 2:0 i ostatecznie przegrywając 2:3 z Widzewem sezon 1996/97 fot. Autorstwa Arewicz - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62756092

Na dwie minuty przed końcem Legia prowadziła 2:0. Praktycznie była mistrzem. Przegrała 2:3. Tytuł wywalczył Widzew. W ostatni piątek zwycięstwa wydrzeć sobie legioniści nie dali. Choć gdy prowadzili 2:0 a Patryk Lipski trafił do siatki w 90 minucie, wspomnienia u wielu ożyły. Po latach piłkarski klasyk wraca do Ekstraklasy. Stawka już nie taka, ale wciąż nie brak emocji. W latach 90-ych ubiegłego stulecia rywalizacja Legii i Widzewa elektryzowała cały kraj.

Przed laty, spotkania tych drużyn decydowały o mistrzostwie Polski. Bywało, że różnica między tym tandemem a trzecim zespołem w tabeli wynosiła ponad dwadzieścia, ponad trzydzieści punktów. Pojedynki Legii z Widzewem zawsze budziły emocje. Kilka zapisało się w pamięci szczególnie. Choć polskich klasyków jest kilka: Legia – Lech, Legia – Górnik, Górnik – Ruch i inne spotkania derbowe (Wisła – Cracovia, ŁKS – Widzew) to właśnie starcia Legii z Widzewem uznać można za polskie El Clasico. Z wielu powodów.

Jedyne polskie kluby w Champions Legue

Legia wygrała w piątek w Łodzi z Widzewem 2:1. Wynik trochę nie odzwierciedla gry, bo kontaktową, a w zasadzie honorową bramkę łodzianie zdobyli w 90 minucie. Ale… bywały już mecze, w których Legia prowadziła 2:0 a trzy punkty i mistrzowski tytuł trafiały do Łodzi. Oto krótka historia polskiego El Clasico. Widzew i Legia to jedyne dwa polskie kluby, które grały w półfinale Pucharu Mistrzów. Legia w sezonie 1969/70, Widzew w sezonie 1981/82. Tak wysoko w ogóle w pucharach docierał jeszcze tylko Górnik Zabrze, który zagrał w finale, ale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1969/70. Legioniści na koncie mają też półfinał PZP (1990/91). Legia i Widzew to jedyne dwa polskie kluby, które grały w Lidze Mistrzów. Legia dwa razy –  w sezonach 1995/96 – ćwierćfinał i 2016/17 – trzecie miejsce w grupie, „spadek” do 1/16 Ligi Europy. Widzew w sezonie 1996/97, przedostatnie miejsce w grupie.

Do lat 70-ych XX wieku w czołówce była Legia, Widzew najpierw się nie liczył, potem powoli wspinał się na szczyt. Przełom lat 70.i 80. to nieco gorszy czas warszawskiego zespołu i złote lata Widzewa. Potem Legia grała w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (1990/91) a Widzew po spadku wracał do ligi. Połowa lat 90-ych to znów czas prosperity, tym razem dla obu klubów. I Widzew i Legia zyskały możnych jak na tamten czas sponsorów. Ściągnęły reprezentantów Polski. I zdominowały Ekstraklasę. Wyprzedzały rywali o kilkadziesiąt punktów. W sezonie 1993/94 Legia wygrała ligę, rywali do tytułu było kilku. Ale w sezonie 1994/95  głównym był Widzew (choć w tabeli nie wygląda to jeszcze tak imponująco). Jesienią w Łodzi padł remis 1:1. Prowadzenie dla łodzian zdobył Bogdan Pikuta w 38 minucie. Wyrównał Leszek Pisz w 62. W ostatnim meczu sezonu legioniści wygrali 2:0, po golach Grzegorza Lewandowskiego oraz Adama Fedoruka z rzutu karnego.

„Są dwa kluby, Legia, Widzew. Ale dalej nic nie widzę”

W sezonie 1995/96 przewaga Legii i Widzewa w Ekstraklasie była już miażdżąca. Dość wspomnieć, że na koniec sezonu strata trzeciego w tabeli Hutnika Kraków do wicemistrza wyniosła 32 punkty, a do mistrza 35! Nad czwartym ŁKS Łódź krakowianie mieli przewagę trzech oczek… „Są dwa kluby, Legia, Widzew, ale dalej nic nie widzę” – brzmiał fragment opublikowanego przez „Przegląd Sportowy” satyrycznego wierszyka, traktującego o mizerii ówczesnej polskiej kopanej. Gdybyśmy dziś mieli dwie drużyny, grające w Lidze Mistrzów, napędzające stracha najpotężniejszym klubom świata, raczej mizerią byśmy tego nie nazywali. Inna sprawa, że był to też czas wszechobecnej korupcji, a reprezentacja pomimo posiadania niezłych grajków, nie liczyła się wcale.

Ad rem – w sezonie 1995/96 jesienią Legia grała w Champions League, doszła do ćwierćfinału. Widzew odpadł z Czarnomorcem Odessa po karnych już w pierwszej rundzie. Ale w Ekstraklasie wyścig warszawsko-łódzki przeszedł do historii. W Łodzi jesienią padł remis, 1:1. Bramki zdobyli Tomasz Wieszczycki dla Legii, Rafał Siadaczka dla Widzewa. Rewanż to jeden z najbardziej gorzkich dla Legii klasyków. Wiadomo było, że zwycięzca raczej zostanie mistrzem. Do przerwy utrzymywał się wynik 0:0. Po zmianie stron najpierw cieszyła się Legia. Po rzucie rożnym w 53 minucie  strzałem z woleja popisał się Tomasz Wieszczycki. Było 1:0 a stadion przy Łazienkowskiej oszalał. Legioniści niemal pewną obroną trofeum cieszyli się 12 minut. W 65 minucie gola na 1:1 zdobył snajper Widzewa, Marek Koniarek. W 81 minucie na 2:1 dla gości bramkę zdobył Piotr Szarpak. Legia przegrała 1:2. Widzew nie oddał już prowadzenia ani w meczu, ani w lidze. Został po raz trzeci mistrzem Polski.

Od 2:0 do 2:3

Dramat, horror, niezapomniany mecz? Najbardziej dramatyczny klasyk w historii? Każdy, kto tak myślał o meczu z 1996 roku, zmienił zdanie rok później. W sezonie 1996/97 wzmocniony Widzew awansował do Ligi Mistrzów. A Legia straciła wielu kluczowych zawodników. Odeszli m. in. Szczęsny, Mandziejewicz, Jóźwiak, Michalski, Lewandowski, Pisz, Wieszczycki, a drużyna miała w pewnym momencie zaledwie 12 gotowych do gry zawodników. Mimo to w pucharach była w stanie wyeliminować Panathinaikos i toczyć wyrównane mecze z Besiktasem. A w lidze znów walczyć o mistrzostwo z Widzewem. W rundzie jesiennej w Łodzi to Widzew wygrał 1:0 po golu Jacka Dembińskiego w 80 minucie. W rundzie rewanżowej, przed meczami  przedostatniej kolejki sytuacja była prosta. Legia i Widzew jako jedyne liczyły się w walce o tytuł. Legioniści musieli wygrać. Remis praktycznie przesądzał o tytule łodzian. Ich wygrana dawała im już pewne mistrzostwo. I mecz przy Łazienkowskiej przebił dramaturgią ten sprzed roku.

Już w 11 minucie Cezary Kucharski dał Legii prowadzenie. W 53 minucie było 2:0 – gola zdobył Sylwester Czereszewski. Mecz toczył się dalej. Legioniści spokojnie kontrolowali mecz. Każda minuta przybliżała ich do tytułu. Gdyby mecz trwał 89 minut, to w stolicy byłaby feta. W 88 minucie Sławomir Majak zdobył kontaktowego gola, ale nikt nie wierzył w odwrócenie wyniku. W 90 minucie wyrównał jednak Dariusz Gęsior, a w doliczonym czasie gry wynik na 3:2 dla Widzewa ustalił Andriej Michalczuk.

Wygrana i koniec dominacji

Kolejny sezon to jesienny mecz przy Łazienkowskiej. Legia w składzie z Romanem Koseckim, który na kilka miesięcy powrócił do polskiej Ekstraklasy. Legioniści po świetnym meczu zrewanżowali się widzewiakom, pokonując ich 3:1, po golach Czereszewskiego, Zeigbo i Sokołowskiego. Dla łodzian trafił Marcin Zając. W rewanżu na wiosnę górą był Widzew, wygrywając 1:0 po golu Piotra Szarpaka w 53 minucie. W 26 minucie Dariusz Czykier nie wykorzystał rzutu karnego dla legionistów. Sezon nie był jednak udany dla żadnej z drużyn. Widzew kończył ligę na miejscu czwartym, a Legia na piątym. Oba zespoły nie zakwalifikowały się do pucharów. Był to koniec dominacji. Legii i Widzewa, bo nie warszawsko-łódzkiej. Mistrzem został bowiem ŁKS, druga była warszawska Polonia.

W następnych latach Widzew zagrał jeszcze w kwalifikacjach Ligi Mistrzów w sezonie 1999/2000. Jednak nie jako mistrz, ale wicemistrz Polski – mistrzowska Wisła została bowiem zdyskwalifikowana za słynny nóż w głowie Dino Baggio. Potem łodzianie wypadli z czołówki, a następnie w ogóle pożegnali się z Ekstraklasą. Nie tylko z nią – po bankructwie i upadku w 2015 roku zaczynali od IV ligi (nie od B klasy, gdyż zasłużone kluby w przypadku upadku mogą się odbudowywać od piątego, nie siódmego poziomu rozgrywek). Legia w latach 2000-2010 zdobyła dwa tytuły. W latach 2010 – 2020 aż sześć, całkiem dominując Ekstraklasę. W sezonie 2020/21 wywalczyła swój oficjalnie piętnasty (z odebranym w 1993 roku szesnasty) tytuł mistrzowski. Sezon 2021/22 był dla Legii koszmarny. Widzew z kolei po latach wrócił do Ekstraklasy. Tegoroczny klasyk atmosferą nawiązał do tych sprzed lat. Trzy punkty wywalczyli legioniści.

 

Zobacz także

Umarł, abyśmy mogli żyć. Zamordowany po pokazowym procesie

Po pokazowym procesie, wydany przez przyjaciela, opuszczony przez pozostałych przyjaciół, obrażany przez tłum, który jeszcze niedawno owacyjnie witał go w Jerozolimie. Jezus z Nazaretu został skazany na śmierć, najbardziej haniebną…

Ikona przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę, kluczowe wydarzenie Wielkiego Tygodnia, Triduum Paschalnego.

Najświętszy czas w roku. Wielki Czwartek. Początek Triduum Paschalnego

W tym roku dzień  ten przypadnie 2 kwietnia. Wielki Czwartek to dla katolików Dzień Kapłaństwa, a także wspomnienie ostatniej wieczerzy.  Ustanowienia sakramentów kapłaństwa  i eucharystii. Wieczorem zaczyna się Triduum Paschalne,…

Ciemnofioletowa tkanina narzucona na prosty drewniany krzyż.

Najświętszy czas w roku. Wielki Piątek, drugi dzień Triduum Paschalnego

 Wielki Piątek w Kościele katolickim jest drugim dniem Triduum Paschalnego.  Choć gwoli ścisłości – dopiero wieczorna Liturgia Męki Pańskiej rozpoczyna drugi dzień Triduum. Pierwszy dzień rozpoczyna wielkoczwartkowa Msza Wieczerzy Pańskiej.…