Urzędujący prezydent Emmanuel Macron oraz przewodnicząca Frontu Narodowego Marine LePen, znaleźli się w drugiej turze wyborów we Francji. Głosowanie odbędzie się 24 marca. Jego wynik jest wg ekspertów sprawą otwartą.
Macron uzyskał 27,6 proc. poparcia. Marine Le Pen 23,4 proc. Trzecie miejsce sensacyjnie uzyskał Jaen-Luc Melenchon, przedstawiciel skrajnej lewicy, z poparciem 22 proc. Eric Zemmour zdobył 7,1 proc. poparcia, pozostali kandydaci poniżej 5 proc.
„Manuel Macron był prorosyjski jak cała elita Francji. Ale była to polityka prorosyjska w ramach Zachodu. Wybór Marine Le Pen może sprawić, że Francja częścią Zachodu być przestanie” – powiedział w rozmowie z portalem Salon 24 Witold Jurasz, były dyplomata, publicysta Onet.pl. Faktycznie polityka Francji była przez lata mocno prorosyjska, zaś sam Macron jako jedyny europejski przywódca regularnie rozmawia przez telefon z Władimirem Putinem. Z kolei Marine Le Pen swoją działalność finansowała z kredytu od… Putina. Do tego ostro krytykowała prezydenta Ukrainy, Ukrainę określiła jako „oczywistą strefę wpływów Rosji”. Zapowiedziała też wyprowadzenie Francji z NATO. W głosowaniu 10 kwietnia do drugiej tury przeszli Macron i Le Pen. Wg sondaży wynik drugiej tury jest ciężki do przewidzenia. Francuzi wybiorą prezydenta w niedzielę, 24 kwietnia.
Wstępne wyniki pierwszej tury wyborów we Francji:
Emmanuel Macron 27,6 proc.
Marine Le Pen 23,4 proc.
Jean-Luc Melenchon 22 proc.
Eric Zemmour 7,1 proc.
Valerie Pecrese 4,8 proc.
Yannick Jadot 4,6 proc.
Jean Lassalle 3,2 proc.
Fabien ROusssel 2,3 proc.
Nicolas Dupont-Aignan 2,1 proc.
Anne Hidalgo 1,7 proc.
Philippe Poutou 0,8 proc.
Nathalie Arthaud 0,6 proc.



