Ponad osiem lat po włamaniu grodziscy policjanci zatrzymali sprawcę przestępstwa.
Do dziesięciu lat więzienia grozi mężczyźnie, który kilka lat temu włamał się do domu i niczego nie ukradł. Złapali go Ponad osiem lat temu do domu jednorodzinnego pod Warszawą włamał się nieznany sprawca. Nie ukradł niczego. I zapadł się pod ziemię. Teraz udało się go znaleźć. Meżczyźnie choć nic nie ukradł i od sprawy minęło wiele lat, grozi bardzo surowy uu Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do przestępstwa doszło w 2013 roku w Grodzisku Mazowieckim. Było to dziwne włamanie. Sprawca podważył drzwi tarasowe i dostał się do pomieszczeń w domu. Ale nie zabrał żadnych przedmiotów. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady. Jednak sprawcy przez kilka lat nie odnaleźli. W tym roku, podczas działań operacyjnych w innej sprawie kryminalni dotarli do nowych dowodów. I wytypowali osobę podejrzaną. Okazał się nią 26-latek. Policjanci zatrzymali mężczyznę na terenie sąsiedniego powiatu. Porównanie jego linii papilarnych ze śladami zabezpieczonymi na miejscu przestępstwa potwierdziło podejrzenia – to włamywacz sprzed lat – informuje policja. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Maz.m Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania włamania. Mimo upływu ponad ośmiu lat od zdarzenia, 26-latkowi grozi bardzo surowa kara. Nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności – podsumowuje policja.



