To byłaby prawdziwa sensacja. Dzielnica Praga-Południe rozważa przekazanie opuszczonych bloków na Dudziarskiej dla uciekających przed wojną uchodźców. Budynki wymagają jednak gruntownego remontu.
Osiedle Dudziarska cieszy się ponurą sławą. W latach 90-ych między torami kolejowymi wybudowano tam bloki mieszkalne. Skierowano tam rodziny policjantów oraz eksmitowanych mieszkańców Pragi-Południe i Bielan. W efekcie mieszkały tam trzy grupy – policjanci, osoby po prostu ubogie i nieradzące sobie oraz element przestępczy. Bezpiecznie nie było. kiepski dojazd ludzie skracali sobie często drogę idąc przez tory. Dochodziło do wielu wypadków. Osiedle stopniowo zaczęło pustoszeć. Najpierw wyprowadzili się policjanci. Potem i inne rodziny. Dwa lata temu nie mieszkał już tam nikt. A ponieważ do pustostanów włamywali się bezdomni i narkomani, wejścia do mieszkań i okna pozamykano. Osiedle miało być wyburzone, ale koszt rozbiórki był bardzo duży. Teraz, jak poinformowało TVP Warszawa, dzielnica Praga-Południe rozważa remont budynków oraz przekazanie ich na potrzeby rodzin uciekających z Ukrainy. Budynki są jednak w fatalnym stanie. Brakuje też wody. Koszt remontu zdewastowanego osiedla wynieść ma ponad trzy miliony złotych.



