„Gazeta Wyborcza” pisze ostatnio dużo o rosyjskich trollach. I słusznie. Skala dezinformacji, putinowskiej propagandy, podłych kłamstw i półprawd jest w sieci porażająca. Trzeba kłamstwa piętnować, nagłaśniać, wychwytywać. Zastanawia jednak to, jak GW radzi przed trollami się bronić. Otóż pierwsza rada brzmi „korzystaj wyłącznie z dużych, uznanych mediów”. Innymi słowy media nieduże automatycznie są podejrzane i ulegające fake newsom, bądź wręcz fake newsy te produkujące? Nie wiem, czy taka była intencja autorów poradnika. Ale w rzeczywistości prawdą jest, że wiele małych, dziwnych kont, stron i witrynek szerzy putinowską propagandę. Ale jest też szereg innych małych mediów, które propagandę i kłamstwo Putina nagłaśniały. A był czas, że duże media wpadały w dziki zachwyt nad „nowoczesnym carem”, a jedyni sprawiedliwi udzielali się nie w mediach ogólnodostępnych, ale wydając książki, czy produkując niezależne filmy. W kwestii putinowskiej propagandy i odporności na nią nie wielkość mediów ma znaczenie.
Zobacz także

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie
Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…
