Horror na Bielanach. W jednym z mieszkań było ciało mężczyzny. Okazało się, że śmierć nie była naturalna. A sprawcą jest najprawdopodobniej znajomy ofiary. Nie było to jego jedyne przestępstwo.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze z Bielan dowiedzieli się, że w mieszkaniu przy ul. Wrzeciono jest mężczyzna, nie dający znaków życia.. Pod wskazany adres natychmiast pojechali policjanci, a także zespół pogotowia ratunkowego. Przybyły na miejsce lekarz potwierdził zgon mężczyzny . O zdarzeniu służby powiadomiły prokuratora dyżurnego. Do pracy natychmiast przystąpili funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia i dokonali szczegółowych oględzin. Okazało się, że śmierć mężczyzny nie była naturalna i przyczyniły się do niej osoby trzecie. Jak informuje policja, funkcjonariusze przesłuchiwali świadków i analizowali spływające na bieżąco informacje. Ustalili, że bezpośredni związek ze zdarzeniem może mieć 48-letni znajomy ofiary. Zatrzymali mężczyznę. Jak informuje policja, funkcjonariusze pracowali pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz. Zebrali materiał dowodowy. Na jego podstawie 48-latek usłyszał zarzuty: zabójstwa oraz innej czynności seksualnej. A talże rozpowszechniania filmu z wizerunkiem nagiej kobiety na portalu społecznościowym. Mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego więzienia.



