Już dawno postulowaliśmy uwłaszczenie podatkowe samorządów. Polega to na tym, że pieniądze podatników na początku i w największej ilości trafia do gminy, samorządu. A dopiero potem część tych środków przekazywana jest wyżej, na końcu trafia do Skarbu Państwa. To rozwiązanie znacznie bardziej logiczne i efektywne niż takie, w którym środki trafiają najpierw do Warszawy, a potem są z centralnego rozdzielnika przydzielane konkretnym regionom. Absolutnie tak nie p
Największym problemem drobnych przedsiębiorców jest składka na ZUS. Krytykują oni fakt, że z kolei rolnicy ZUS płacić nie muszą, płacą dużo niższą składkę na KRUS. I był kiedyś postulat wchłonięcia KRUS przez ZUS. A może zrobić należy na odwrót, tak, żeby wszyscy przedsiębiorcy płacili mniejsze składki?
KRUS jest bez wątpienia lepszym rozwiązaniem niż ZUS. Ale najlepszym systemem jest ten, który obowiązuje w przypadków sędziów, wojskowych, prokuratorów. Polega on na tym, że emerytura jest wypłacana wprost z budżetu państwa. To rozwiązanie bardzo podobne do tego obowiązującego w Nowej Zelandii. Z tym, że w Nowej Zelandii emerytury są równe, a u nas są zależne od stażu prokuratora, sędziego, wojskowego. Dobre jest też rozwiązanie niemieckie, gdzie przedsiębiorca ma wybór – albo płaci na ichni ZUS, albo sam odkłada na emeryturę.
Tu jednak jest jeden problem, widoczny szczególnie na szczeblu lokalnym. Nawet na tak małej obniżce jak podwyższenie kwoty wolnej bardzo tracą samorządy. Ich włodarze protestują. Jak pogodzić pomysł decentralizacji z reformą gospodarczą?
Już dawno postulowaliśmy uwłaszczenie podatkowe samorządów. Polega to na tym, że pieniądze podatników na początku i w największej ilości trafia do gminy, samorządu. A dopiero potem część tych środków przekazywana jest wyżej, na końcu trafia do Skarbu Państwa. To rozwiązanie znacznie bardziej logiczne i efektywne niż takie, w którym środki trafiają najpierw do Warszawy, a potem są z centralnego rozdzielnika przydzielane konkretnym regionom. Absolutnie tak nie powinno być, po trzech dekadach obowiązywania rozwiązań, które są niekonkurencyjne widać, że czas na zmiany tak daleko idącej jak na przełomie lat 80. i 90. Rząd idzie w kierunku kolejnych kręgów piekła podatkowego. Rok temu pod względem najbardziej skomplikowanego systemu podatkowego wśród Krajów OECD zajmowaliśmy drugie miejsce za jedynie Włochami. W tym roku mamy szansę w niechlubnym rankingu Włochów wyprzedzić.



