Przedłuża się wybór selekcjonera kadry. I prawdę mówiąc – nie jest największym problemem to, że już tyle to trwa. Tydzień w tę, czy inną stronę, nie musi być jakimś problemem. Nie jest najważniejsze, czy szkoleniowcem będzie Polak, czy trener zza granicy. Istotniejsze, by miał akcent reprezentacyjny. A więc tak dla Szewczenki, tak dla Nawałki, tak dla Urbana i Michniewicza. Nie dla Probierza, Papszuna, Pirlo. Niepokoi coś innego. Trochę mniej – jeśli to prawda – małostkowość prezesa Kuleszy. Z doniesień Nawałki wynika, że stracił on szansę nie dlatego, że nie przekonał prezesa, ale dlatego, że to kandydat Bońka, chcą go piłkarze, media i część kibiców. To nie byłoby dobrze, gdyby media decydowały o wyborze. Ale nie lepiej byłoby gdyby trenera wybierano wbrew kibicom.
Niepokojąca rzecz
Ale jest też druga niezwykle niepokojąca rzecz. Nie związana tylko i wyłącznie z wyborem selekcjonera A.D. 2022. Stosunkowo najsłabiej od lat stoją akcje trenerów polskich, którzy odnosili sukcesy poza granicami kraju. Przed laty nie dano szans doskonałemu Henrykowi Kasperczakowi, który prowadził kluby we francuskiej lidze i był szkoleniowcem w Afryce. Z afrykańskim zespołami zdobywał medale Pucharu Narodów Afryki. Nikt poważnie nie mówił o kandydaturze Piotra Nowaka. Były świetny pomocnik szkolił zespoły w MLS. I był selekcjonerem kadry olimpijskiej USA, asystentem pierwszego zespołu. Tak, nie jest wielu takich fachowców. Ale u nas jest podejście – albo ktoś z naszego podwórka, albo obcokrajowiec z błyskotkami.
Prawidłowość nie tylko sportowa
Owszem – niektórzy obcokrajowcy zapewnili sukces (Beenhakker), osiągali sukcesy nasi (dawniej Górski, Gmoch, Piechniczek, w XXI wieku Engel, Janas, Nawałka). Ale dla ludzi, którzy osiągnęli sukces na zagranicznym rynku i mogliby dać swoje doświadczenie, z jakiegoś powodu się pomija. Nie dotyczy to jedynie piłki. Znacznie gorzej wygląda to w polityce, biznesie. Najlepszy przykład – Mirosław Ciełuszecki, który zrobił pieniądze w USA, zbudował w Polsce firmę, która była potentatem w branży chemicznej. Został zniszczony przez prokuraturę i sąd. Oskarżony w kuriozalnym procesie. Stracił firmę i majątek. Zniszczył go układ ponad podziałami, od PiS-u do antypisu. I tak to wygląda – wspiera się w Polsce albo lokalne układy, albo zagraniczne firmy, bajerantów z błyskotkami. W wielu dziedzinach życia.



