Władimir Putin dążył do wielu rzeczy. Chciał zdestabilizować/pobić/upokorzyć Ukrainę. Odtworzyć ZSRR, którego rozpad uważał za największą tragedię w dziejach. Sfinlandyzować, czyli osłabić, uzależnić kraje dawnego Układu Warszawskiego. Celem było raz na zawsze wybicie z głowy Gruzinom, czy Ukraińcom chęć wstąpienia do NATO. Osłabienie sojuszu i wyrzucenie z Europy Amerykanów. Co osiągnął? Ano to, że Amerykanie zajęli się Europą. Zwiększają obecność wojskową w naszym regionie (nawet do 50 tysięcy). Zamiast strefy zdemilitaryzowanej w Europie Środkowej pojawić się ma bron jądrowa. A zamiast osłabienia NATO sojusz się prawdopodobnie powiększy. O Szwecję i Finlandie, od lat neutralne. Skuteczność Władimira Władimirowicza jest iście mistrzowska. A mówiąc całkiem serio „miszcz” Władimir zapłaci najpewniej za to, że w pewnym momencie przeszarżował. Zabrnął do punktu, z którego nie ma odwrotu. Bo do pewnego momentu grał, mając słabe karty, naprawdę skutecznie. Jednak blef musi mieć swoje granice. Rosyjski prezydent o tym zapomniał.
Zobacz także

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie
Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…
