Dwie osoby zginęły w pożarach w stolicy w miniony weeekend. Jedna osoba zginęą w pożarze na Gocławku. A starszy pan zmarł po pożarze na Kabatach.
Najprawdopodobniej niedogaszony papieros był przyczyną pożaru, do którego doszło przy ulicy Ekologicznej na Ursynowie, na Kabatach. Starszy pan zasnął najpewniej z niedopałkiem w ręku. Mieszkańców obudził swąd spalenizny. Wezwali Straż Pożarną i pogotowie ratunkowe. Na miejsce przyjechała też policja. Pożar udało się szybko ugasić. Niestety lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura.
Znacznie większy był pożar na Pradze-Południe, przy ulicy Kresowej 33 na Gocławku. pojawił się około godziny 19.00. Paliło się drugie piętro, poddasze i dach. Na miejsce przyjechała straż pożarna. W akcji uczestniczyło osiemnaście zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Akcja była trudna, bo do przyjazdu strażaków ogień zajął sporą część budynku. Podczas akcji gaśniczej strażacy znaleźli zwęglone ciało kobiety. Nie ma informacji o innych poszkodowanych. Policja ewakuowała mieszkańców kamienicy – około pięćdziesięciu osób. Strażacy prowadzili akcję do 2.00 w nocy.
Służby ustalają przyczyny tragedii. Na razie wiadomo, że ogień pojawił się w mieszkaniu na drugim piętrze. To tam zginął mężczyzna. Potem pożar zajął poddasze i dach kamienicy. Ewakuowani mieszkańcy nie mogli spędzić nocy w swym domu. Miasto zapewniło im nocleg w hotelu. Stan kamienicy, czy budynek nadaje się do zamieszkania sprawdził nadzór budowlany. Tymczasowo wyłączył kamienicę z użytkowania. Całkowicie spaliło się mieszkanie na drugim piętrze oraz kilkaset metrów poszycia dachowego.



