Wścieklizna jest śmiertelna, nie da się jej wyleczyć. Najlepiej unikać zakażenia. Szczepmy swoje zwierzęta. Sami uważajmy. Unikajmy kontaktu z kotami wolnożyjącymi i dzikimi zwierzętami. Także tak niegroźnymi jak jeże, wiewiórki. Zarazić się mogą wszystkie ssaki.
W razie kontaktu, zgłośmy się do lekarza! Nawet zwierzę bezobjawowe może nas zarazić! W razie pogryzienia lekarz poda nam szczepionkę, która jest jedyna szansą na przeżycie. W razie wystąpienia objawów nie ma już szans. Na terenie zagrożonym jest oprócz obowiązującego w całym kraju szczepienia psów nakaz szczepienia kotów. A także zakaz wypuszczania ich na zewnątrz. Psy możemy wyprowadzać WYŁĄCZNIE na smyczy! Wojewoda zakazał też targów i wystaw z udziałem zwierząt mogących się zarazić wścieklizną. Zwierzęta gospodarskie trzeba trzymać w zamkniętych obejściach. W 2021 roku wojewódzki lekarz weterynarii stwierdził 110 przypadków wścieklizny. Najwięcej, 93 u lisów. Pozostałe zwierzęta to – 7 kotów, 2 kuny, 2 sarny, 2 psy, 2 jenoty, nietoperz.



