Awantura na Bemowie. Młody człowiek wszedł do apteki bez maseczki. Gdy farmaceutka zwróciła mu uwagę, wpadł w szał. Zdemolował placówkę.
Jak poinformował TVN Warszawa, w godzinach przedpołudniowych do apteki na Bemowie wszedł młody mężczyzna. Podszedł do okienka. Pracownica poprosiła go o założenie maseczki. Klient odszedł i stanął przy innym okienku. Gdy druga pracownica także poprosiła o założenie maski, mężczyzna wpadł we wściekłość. Krzyczał wulgaryzmy, uderzył z całej siły pięścią w szybę oddzielającą klientów i sprzedających. Rozbił ją w drobny mak i odjechał. Jak podaje TVN Warszawa pracownice apteki zdołały jeszcze zrobić zdjęcie samochodu agresywnego mężczyzny. Sprawę pokrzywdzona zgłosiła na policję.
(Źródło: TVN Warszawa)



