W Ptaszarni warszawskiego zoo w wolierze batalionów zamieszkał ich bliski krewniak kszyk (Gallinago gallinago). „Ten skryty ptak zasiedla mokre łąki i turzycowiska, a w trakcie migracji często odpoczywa i żeruje na bagnistych brzegach rzek. Dawniej kszyki nazywano barankami lub koziołkami, a to z uwagi na bardzo charakterystyczny dźwięk który w okresie wiosennym można usłyszeć głównie wieczorem. Wówczas samiec wykonuje spektakularne loty tokowe, w trakcie których ostro pikuje w dół i jednocześnie rozkłada pióra ogona którego skrajne sterówki stawiając opór powietrzu wydają ten bardzo ciekawy przypominający beczenie barana dźwięk” – opisują pracownicy zoo.
(Warszawski Serwis Prasowy)



