Paulo Sousa już oficjalnie przestał być selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej.
W środe, 29 grudnia Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie ogłosił rozwiązanie kontraktu z Paulo Sousą. Portugalczyk prowadził Polske w 15. meczach. 6. razy Biało-Czerwoni wygrali. 5 razy zremisowali, 4 razy przegrali.
Zwycięstwa to po dwie wygrane z totalnymi outsiderami – San Marino i Andorą oraz dwie wygrane ze słabiutką Albanią. Wszystkie w eliminacjach mistrzostw Świata.
Porażki ponieśli Polacy z Anglią na Wembley i Węgrami na Stadionie Narodowym w eliminacjach MŚ. Przegrali też ze Słowacją i Szwecją w fazie grupowej Mistrzostw Europy.
Remisy zaliczyła drużyna Sousy z Węgrami i Anglią w eliminacjach MŚ. Także z Hiszpanią na mistrzostwach Europy oraz Rosją i Islandią w spotkaniach towarzyskich.
Bilans porywający nie jest. Selekcjoner otrzymał za darmo awans na wielki turniej. A na nim przegrał kompromitująco pierwszy mecz, zremisował drugi i w dramatycznych okolicznościach przegrał trzeci odpoadając z turneju. W eliminacjach MŚ drużyna awansowała z drugiego miejsca do baraży. Za jakiś sukces można uznać remisy z dwoma potęgami – Hiszpanią i Anglią i troszke ładniejszą dla oka grę. Za minus fatalną defensywę, błędy przed meczem z Wegrami. ALe przede wszystkim selekcjoner zostawił Biało-Czerwonych, kibiców i związek przed najwazniejszymi meczami, decydującymi o awansie. Podpisał kontrakt z wielkim brazylijskim klubem – Flamengo.
PZPN dostanie prawie cztery miliony złotych tytułem odszkodowania.



