W ostrych słowach skrytykował publicysta Tomasz Terlikowski przegłosowanie przez Sejm ustawy “Lex TVN”. Wpis publikujemy w całości.
“Wrzucenie (bo wciąż mam nadzieję, że nie wprowadzenie) Lex TVN jest błędem z każdego punktu widzenia. Krótko i długoterminowo, strategicznie i pragmatycznie, a także z perspektywy interesu państwa (który nie jest tożsamy z interesem doraźnej władzy czy jednej partii).
Polska walczy obecnie z czwartą falą, a zaraz będziemy mieli piątą pandemii. I jak się zdaje są do uchwalanie ważniejsze ustawy niż ta związana z nielubianą przez władzę telewizję.
Polska potrzebuje w tej sytuacji jedności, a nie dalszych podziałów. A wyprowadzanie ludzi na ulice (a wiadomo, że oni na ulicę wyjdzie) w takiej sytuacji pandemicznej jest nieodpowiedzialne. I trzeba jasno powiedzieć, że odpowiedzialność za to wyprowadzenie ponoszą politycy, którzy do Lex TVN wrócili.
W sytuacji kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, gróźb Putina wobec Ukrainy, zmiany władzy w Niemczech – zaognianie sytuacji w relacjach ze Stanami jest ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje Polska.
Z perspektywy państwa różnorodne, pluralistyczne, także ostro krytykujące władzę media są wartością, a nie przeszkodą. Szczególnie, gdy media publiczne stały się maksymalnie jednostronne, celowo unikają informowania o pewnych tematach (przykładem są skandale w Kościele), budują sekciarski (bo nawet nie partyjny) obraz świata. W takiej sytuacji uderzenie w różnorodność jest uderzeniem w możliwość kontroli i docierania z odmiennym przekazem.
Przez lata strona konserwatywna przekonywała, że chodzi nam o różnorodność i pluralizm, i że w odróżnieniu od tamtych nie chcemy ograniczać przekazu. Teraz okazało się, że różnorodność dotyczy tylko mediów przychylnych władzy, innych można zaś ograniczać. Tyle, że takie działania – w tak podzielonym i plemiennym społeczeństwie zawsze są obosieczne. Kiedyś władza się zmieni. I wtedy ograniczane, pałowane będą inne media. Inni dziennikarze. I nawet z tak pragmatycznej, utylitarnej perspektywy – jeśli kogoś nie przekonują inne argumenty – warto spojrzeć na tę sprawę”.
Tomasz Terlikowski (wpis z Facebook.com)



