Marzeniem wszystkich na Łazienkowskiej jest chyba tylko to, żeby koszmarna jesień już się zakończyła. Niestety, wciąż do rozegrania są mecze zaległe i spotkanie z Radomiakiem. O optymizm jest trudno. Po spotkaniu trener Legii, Marek Gołębiewski złożył dymisję.
Legioniści na początku sezonu podejmowali Nafciarzy na stadionie przy Łazienkowskiej. Bez większych problemów wygrali 1:0. Wtedy nic nie zapowiadało koszmarnego sezonu. Mistrzowie Polski walczyli o Ligę Mistrzów. A na początku Ekstraklasy zdobyli trzy punkty. Potem było coraz gorzej. Podopieczni Czesława Michniewicza po walce odpadli z kwalifikacji Ligi Mistrzów, ale awansowali do fazy grupowej Ligi Europy. Tam zaczęli od dwóch wygranych: ze Spartakiem Moskwa na wyjeździe i angielskim Leicester u siebie. W lidze były niespodziewane porażki, jednak początkowo wiele osób robiło dobrą minę do złej gry. Wszak legioniści mieli do rozegrania dwa spotkania zaległe, w Europie sobie jakoś radzą.
Rzecz w tym, że radzić sobie przestali. Zmiana trenera nie zmieniła nic. Po pierwszych dwóch wygranych w LE mistrzowie Polski przegrali wszystkie mecze i odpadli z pucharów. A w Ekstraklasie trafili do strefy spadkowej. I nie mogą się z niej wygrzebać. Mecz w Płocku, porażka 0:1 tylko potwierdza, że do wyjścia z kryzysu jeszcze bardzo daleka droga.
Jak poinformowały media kilka godzin po spotkaniu, trener legionistów Marek Gołębiewski zrezygnował z funkcji:
https://telegraf24.pl/2021/12/13/po-porazce-w-plocku-golebiewski-rezygnuje/



