Przemianowanie ronda Romana Dmowskiego na rondo Praw Kobiet wywołało już ostry polityczny spór. Ostro na pomysł zareagował premier Mateusz Morawiecki, który skrytykował władze Warszawy. Rafał Trzaskowski odpowiedział. Rondo, o które toczy się spór niebawem w ogóle ma przestać istnieć.
W czwartek Rada Warszawy przyjęła petycję o przemianowaniu nazwy rondo Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. „Za” głosowało trzydziestu czterech radnych. Przeciwko dziewiętnastu. Pięciu wstrzymało się od głosu. „Za” głosowała większość klubu Koalicji Obywatelskiej. „Przeciw” cały klub PiS oraz radna Monika Jaruzelska.
Politycy ostro o miejskiej uchwale
Sprawa wywołała prawdziwą burzę. Politycy PiS i całej prawicy przypominali, że Roman Dmowski – niezależnie od tego, jak oceniamy jego poglądy – był jednym z ojców polskiej niepodległości w 1918 roku. A prawa kobiet można uczcić w innym miejscu. Argumentowali też, że w stolicy rządzącym nie przeszkadzają ulice komunistów, nawet zbrodniczych organizacji. Powstała inicjatywa #Dmowskizostaje. Głos zabrał premier Mateusz Morawiecki, który napisał, że coś bardzo złego dzieje się w Warszawie. W odpowiedzi prezydent Rafał Trzaskowski napisał, że Roman Dmowski jest już uhonorowany w wielu miejscach w stolicy. Ma choćby swój pomnik, jest też patronem Dworca Wschodniego. Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że ostry ideologiczny konflikt okazać się może bezprzedmiotowy.
Glosowanie bez mocy prawnej, w sprawie nieistniejącego ronda
Decyzja radnych nie ma mocy prawnej, gdyż radni nie przyjęli uchwały o zmianie nazwy ronda. Poparli jedynie zgłoszoną w listopadzie ubiegłego roku petycję, skierowaną przez osoby prywatne. „Będzie to oznaczało tylko tyle, że w jakimś bliżej nieokreślonym czasie Rada Warszaw powinna zająć się projektem uchwały lub jakimiś działaniami zmierzającymi do zmiany nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. Przyjęcie tej petycji nie oznacza automatycznie, że nazwa ronda zostanie zmieniona, ani nie wskazuje Radzie konkretnych terminów na podjęcie działań zmierzających do zmiany nazwy. Oznacza to, że Rada Warszawy chce dalej procedować nad treściami w niej zawartymi” – mówił podczas sesji wiceprzewodniczący Rady Warszawy, Sławomir Potapowicz.
Kiedy radni zajmą się konkretnym projektem w sprawie nazwy, nie wiadomo. Nie wiadomo też czy zdążą. Według planów nowego centrum Warszawy aleje Jerozolimskie maja być zwężone. A rondo w centrum, dziś noszące imię Romana Dmowskiego – zlikwidowane. Według planów ratusza przestanie istnieć. Stanie się skrzyżowaniem, a te patronów nie posiadają.
Bardzo ostry spór może więc okazać się bezprzedmiotowy.



