Jeżeli w Paryżu można dwa razy w miesiącu wpuścić rolników, którzy na zamkniętej ulicy mogą sprzedawać sery, wino, mięso i inne produkty wysokiej jakości, nic nie stoi na przeszkodzie, by taką decyzję podjął prezydent Warszawy – mówi dr Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.
Minęło 2,5 roku kadencji Rafała Trzaskowskiego. Prezydent za wiele rzeczy jest krytykowany, ale chwalony za to, że w czasie pandemii obniżył czynsze w lokalach dla przedsiębiorców. Czy można powiedzieć, że nastąpiła poprawa w stosunku do poprzedniczki, która wyrzucała kupców z KDT?
Dr Andrzej Sadowski: Obniżkę czynszów należy traktować pozytywnie, ale skorzystała na niej jedynie pewna grupa przedsiębiorców. Natomiast prezydent Rafał Trzaskowski ma instrumenty, by znieść szereg barier, stworzonych przez nie administrację państwową, ale samorządową. Robiąc to ó To zapewniłoby miastu w drugiej połowie kadencji czas ogromnego rozwoju.
W jaki sposób?
Pomysłem byłoby na przykład wpuszczenie polskich rolników na ulice Warszawy. Jeżeli w Paryżu można dwa razy w miesiącu wpuścić rolników, którzy na zamkniętej ulicy mogą sprzedawać sery, wino, mięso i inne produkty wysokiej jakości, nic nie stoi na przeszkodzie, by taką decyzję podjął prezydent Warszawy. To przykład pozytywny. Są też negatywne – z miast, w których poprzez wysokie czynsze ulice stały się martwe, lokale zamiast sklepów i zakładów rzemieślniczych stały się siedzibami banków i zagranicznych korporacji. Doszło do tego, że miasta dopłacają szewcom czy innym rzemieślnikom. Warszawa nie musi czekać na to, aż oni upadną, ale obniżyć opłaty już teraz.



