Jan Urban będzie najprawdopodobniej selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej mężczyzn. Jak informują media trwają zaawansowane rozmowy. Z drugiej strony według doniesień gotowy do objęcia reprezentacji jest były selekcjoner, Adam Nawałka.
O tym, że to najprawdopodobniej Jan Urban zostanie selekcjonerem informował w poniedziałek wieczorem w programie Prawda Futbolu dziennikarz sportowy Roman Kołtoń. Informację o wyborze byłego trenera Legii Warszawa i Górnika Zabrze podał też portal Weszło. Miało dojść do zaawansowanych rozmów prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarego Kuleszy z kandydatem na selekcjonera. Jan Urban jest też kandydatem kibiców (wygrywa większość ankiet, cieszy się największą sympatią obok Adama Nawałki). Z drugiej strony warto przypomnieć, że w 2022 roku pewniakiem był już Adam Nawałka, a ostatecznie selekcjonerem został Czesław Michniewicz. Prezes Kulesza lubi „gubić tropy” i zaskakiwać. Jeśli tak byłoby i tym razem, selekcjonerem mógłby zostać…. Nawałka. Były selekcjoner ma mieć – jak ujawnił w Kanale Sportowym Mateusz Borek – dwa gotowe składy – na mecz z Holandią i Finlandią.
Urban i Nawałka. Dwie podobne kandydatury
Większe szanse na objęcie funkcji selekcjonera reprezentacji Polski zdaje się mieć jednak Urban. A ogłoszenie nazwiska selekcjonera coraz bliżej. Dotychczasowa droga obu kandydatów jest w gruncie rzeczy bardzo podobna. Obaj byli świetnymi piłkarzami. Adam Nawałka należał w swoim czasie do najlepszych defensywnych pomocników na świecie. Zagrał na Mistrzostwach Świata w 1978 roku w Argentynie. Polska zajęła tam piąte miejsce, co z perspektywy czasu jest sukcesem. Wybierano go do drużyny „reszty świata” na modne w tamtych czasach prestiżowe mecze towarzyskie. Większą karierę przerwała piłkarzowi seria kontuzji. Jan Urban to z kolei napastnik, który też wystąpił na mundialu, ale w roku 1986 (1/8 finału). Jest legendą hiszpańskiej Osasuny Pampeluna. Zasłynął chociażby z hattricka w wyjazdowym spotkaniu z Realem Madryt. Strzelił wyrównującą bramkę w słynnym meczu z Irlandią (3:3) w eliminacjach Mistrzostw Europy. I podobnie jak w przypadku Nawałki w latach 90. z reprezentacji wyeliminowały go kontuzje.
Byli asystenci Leo Beenhakkera
Obaj panowie spotkali się w reprezentacji Polski. Byli asystentami selekcjonera Leo Beenhakkera. Jan Urban prowadził przed laty Legię Warszawa, zdobył z nią mistrzostwo Polski. Adam Nawałka osiągał wyniki ponad stan w bardzo przeciętnym Górniku Zabrze. To z Zabrza Adam Nawałka trafił do reprezentacji, z którą osiągnął największy sukces w tym stuleciu – ćwierćfinał Mistrzostw Europy. Wcześniej w eliminacjach (trudnych, bo Polska była losowana z dalszego koszyka) Biało-Czerwoni osiągnęli historyczny wynik, pierwszy raz w historii pokonali Niemców. W dodatku ówczesnych Mistrzów Świata. Nawałka awansował też na Mistrzostwa Świata, tam jednak poniósł porażkę, po której zrezygnował z prowadzenia reprezentacji. Potem poza krótkim epizodem w Lechu Poznań pozostawał bez pracy. Jan Urban też prowadził drużynę Górnika Zabrze. I też z przeciętnego zespołu uczynił czołową ekipę w Ekstraklasie. Obaj trenerzy są w zbliżonym wieku, mają za sobą karierę piłkarską, mają podobną wizję futbolu. Choć w przypadku Urbana jest to wizja nieco bardziej ofensywna.


