Warszawa
24/03/2026, 02:05
Clear sky
Clear sky
6°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 58%
Wiatr: 1.5 m/s S
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
25/03/2026
Dzień
25
Light drizzle
13°C
Wiatr: 6.5 m/s S
Opis: 0mm / 27% / Rain
Prognoza
26/03/2026
Dzień
25
Light drizzle
10°C
Wiatr: 3.2 m/s NW
Opis: 2.5mm / 46% / Rain
 
Subskrybuj

Mistrzostwo odjechało chyba na dobre. O puchary przez ligę też będzie ciężko

Zbliżenie klasycznej czarno-białej piłki nożnej.
fot. Pixabay

Legia Warszawa przegrała w Częstochowie z Rakowem 2:3. Wynik oznacza w zasadzie koniec marzeń o mistrzostwie Polski, a biorąc pod uwagę stratę do całej czołowej trójki, także o awans do pucharów przez Ekstraklasę. Legionistom zostają dwie drogi. Liga Konferencji, której wygranie byłoby historycznym sukcesem, ale szanse na to wynoszą kilka procent, oraz Puchar Polski.

Wprawdzie o końcu marzeń o mistrzostwie mówiło się od dawna, to ta akurat kolejka mogła wiele zmienić. Ewentualna wygrana z Rakowem, przy na przykład remisie Jagiellonii z Lechem skracała dystans do czołówki. Jednak Jagiellonia z Kolejorza pokonała. A Legia poległa w Częstochowie. Szczególnie w pierwszej połowie widać było skutki ciężkiej, ponad dwugodzinnej batalii z Molde w Lidze Konferencji. Już w 10 minucie Stratos Svarnas wykorzystał bierną postawę obrońców Legii i nie dał szans Kacprowi Tobiaszowi. Legia w tym etapie nie istniała, to gospodarze byli stroną wyraźnie dominującą. Jedną z nielicznych sytuacji dla Legii miał Bartosz Kapustka, którego strzał z linii bramkowej wybił Fran Tudor.

Po fatalnym początku imponujący pościg

Jednak po stronie Rakowa klarownych akcji było zdecydowanie więcej. Jedną z nich w 33 minucie na bramkę zamienił Jonatan Braut Brunes. Do przerwy było 2:0. Legia grała bardzo słabo, a oprócz wspomnianego strzału Kapustki na uwagę zasługuje jedynie uderzenie Morishity tuż przed przerwą. Udanie interweniował jednak Kacper Trelowski. W drugiej połowie Legia wyglądała znacznie lepiej. Niestety już chwilę po zmianie stron musiała gonić wynik nie od 0:2, ale od 0:3. Na bramkę uderzył Jean Carlos Silva, a fatalny błąd popełnił Kacper Tobiasz. Bramkarz Legii, który był bohaterem spotkania z Molde tu wypuścił piłkę z rąk. Do piłki doparł Adriano Amorim i trafił do siatki. W 50 minucie stratę zmniejszył Marc Gual, strzelając na raty bramkę na 2:3. Jego pierwsze uderzenie odbił Trelowski, ale wobec dobitki był już bez szans. Mecz się wyrównał. Gospodarze mieli swoje okazje, jednak na szczęście Tobiasz świetnie obronił strzały Władysława Koczerhina oraz Jeana Carlosa.

Ogromna strata do czołówki

Bramkarz Legii pokazał, że ma potencjał, jednocześnie jednak w meczach ligowych miewa chwile dekoncentracji. Jest stworzony do wielkich spotkań, takich jak w pucharach. Jednak prawdziwą wielkość osiąga się stabilizacją, nad nią Kacper musi niewątpliwie popracować. W 85 minucie wprowadzony chwilę wcześniej Luquinhas zdobył kontaktową bramkę. Popisał się kapitalnym uderzeniem, nie dając szans Trelowskiemu. Niestety, choć w końcówce to Legia była zespołem lepszym, nie zdołała odwrócić wyniku. Raków pokonał Legię 3:2 i po porażce Lecha z Jagiellonią jest liderem Ekstraklasy. Wyklarowała się czołowa trójka, Raków, Jagiellonia i Lech. Legia spadła na piąte miejsce. Ma 40 punktów, tyle samo co szósty Górnik Zabrze. Traci trzy punkty do czwartej Pogoni i aż 10 do trzeciego Lecha. 11 do wicelidera, mistrza Polski Jagiellonii oraz 12 do pierwszego w tabeli Rakowa. Mistrzostwo i pierwsza trójka są dziś mało realne. Pozostaje walka o Puchar Polski i jak najlepszy wynik w europejskich pucharach.

Raków Częstochowa – Legia Warszawa 3:2 (2:0)

1:0 Stratos Svarnas 10’
2:0 Jonatan Braut Brunes 32’
3:0 Adriano Amorin 47’
3:1 Marc Gual 50’
3:2 Luquinhas 85’

Raków Częstochowa: Kacper Tralowski – Fran Tudor, Matej Rodin, Stratos Svarnas – Eric Otieno, Władysław Kochergin, Gustav Berggren, Jean Carlos (82′ Ariel Mosór) – Adriano Amorim (76′ Jesus Imaz), Ivi López (76′ Patryk Makuch) – Jonatan Braut Brunes (83′ Leonardo Rocha)

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Radovan Pankov, Artur Jędrzejczyk (54′ Kacper Chodyna), Steve Kapuadi, Rúben Vinagre (87’Patryk Kun) – Paweł Wszołek, Juergen Elitim, Bartosz Kapustka, Ryoya Morishita (87′ Wojciech Urbański) – Marc Gual, Ilya Shkurin (54′ Luquinhas)

Zobacz także

Tylko remis Legii z Rakowem. Przerwa reprezentacyjna poza strefą spadkową

Legia Warszawa zremisowała z Rakowem Częstochowa 1:1 w spotkaniu 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Strata punktów głównych rywali do utrzymania sprawiła, że legioniści przerwę reprezentacyjną spędzą nad strefą spadkową. Jednak…

Mecz piłki nożnej Polska – Estonia;

Odnalezienie dawno niewidzianej logiki. Jeszcze o powołaniach Jana Urbana

Jest Oskar Pietuszewski, bardzo młodzi Jan Ziółkowski, Arkadiusz Pyrka, Filip Rózga. Część mediów udaje zdziwienie, jednak tak naprawdę było do przewidzenia, że rewolucji nie będzie. A jeśli są jakieś kontrowersje,…

Ostatni polski klub w półfinale europejskich pucharów, ćwierćfinał Ligi Mistrzów

Dziś polscy kibice piłki klubowej emocjonują się rozgrywkami Ligi Konferencji, której prestiż nie jest specjalnie wysoki. A szczytem radości jest ćwierćfinał. Tymczasem przed laty polskim klubom udawało się awansować znacznie…