Warszawa
22/03/2026, 04:43
Overcast
Prognoza
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.8 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.7 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 2.9 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Męczarnie, ale z cudownym golem. Sparing odbębniony, czas na poważne granie

Piłka nożna z barwami polskiej flagi
fot. Pixabay

Pierwsza połowa do zapomnienia, w drugiej coś się działo. Przede wszystkim padł zwycięski gol dla Biało-Czerwonych. Reprezentacja Polski po co najwyżej przeciętnej grze pokonała Nową Zelandię 1:0. Ozdobą meczu była przepiękna akcja bramkowa zakończona kapitalnym uderzeniem Piotra Zielińskiego.

Ten mecz selekcjoner Jan Urban odziedziczył w spadku. Wprawdzie oficjalne potwierdzenie, że do meczu z Nową Zelandią dojdzie, nastąpiło w sierpniu, a więc już po wyborze selekcjonera, jednak o tym, że Polacy zagrają z drużyną z Antypodów, było mówiło się już znacznie wcześniej. Sparringpartner budził wątpliwości. 83 drużyna w rankingu FIFA, nie powalała na kolana. Z drugiej strony to finalista mundialu, w dodatku od 2022 roku i pojedynku z Argentyną Biało-Czerwoni nie grali z nikim spoza Europy. Mecz był także szansą dla zmienników, choć nie brak było głosów, że lepiej byłoby, gdyby ten czas sztab szkoleniowy poświęcił na trening taktyczny przed arcyważnym starciem z Litwą. Skoro jednak termin był ustalony, mecz trzeba było rozegrać. Przed spotkaniem okazało się, że drużyna zagra w niemal rezerwowym składzie, by sprawdzić dublerów.

Debiutanci i dublerzy

Na boisku pojawiło się dwóch debiutantów. Od pierwszej minuty zagrał Jan Ziółkowski. W końcówce wszedł Arkadiusz Pyrka. Niektórzy krytykowali, że wystawienie dublerów to zagrywka w stylu Edwarda Iordanescu, który na mecz Legii w Lidze Konferencji wystawił rezerwy. No, niezupełnie. Po pierwsze – Legia grała w europejskich pucharach, drużyna Jana Urbana rozgrywała tylko mecz towarzyski. A po drugie, zestawienie, na które zdecydował się selekcjoner, było i tak mniej rezerwowe niż legionistów w LK. W pierwszym zespole pojawili się podstawowi piłkarze – Przemysław Wiśniewski, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański. Michał Skóraś ma być alternatywą na brak Nicoli Zalewskiego. Po przerwie na boisku zameldował się Jakub Kiwior. Więc nie była to drużyna w pełni rezerwowa. Poza tym, w klubie trener ma piłkarzy na co dzień. W drużynie narodowej musi sprawdzać dublerów właśnie w sparingach, których jest bardzo niewiele. I meczu z Nową Zelandią ważniejsze niż gra zespołowa, a nawet wynik, była indywidualna postawa poszczególnych piłkarzy.

Słaby mecz Polaków

Pierwsza połowa do zapomnienia. Ze strony gospodarzy fajną akcję w 9 minucie przeprowadził Piotr Zieliński, ograł kilku rywali i zdecydował się na sprytny strzał w krótki róg. Niestety trafił jedynie w boczną siatkę. Niecelnie strzelał też Michał Skóraś. A tuż przed przerwą strzał Skórasia i dobitkę Sebastiana Szymańskiego skutecznie wybił bramkarz gości. Z drugiej strony dwukrotnie polski zespół ratował Bartłomiej Drągowski. Strzelał Ben Waine, bramkarz Panathinaikosu Ateny obronił. Potem w groźnej sytuacji najpierw ratowali blokujący strzał obrońcy, potem polski golkiper przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po bardzo przeciętnej, żeby nie powiedzieć, słabej połowie było 0:0. Drugą odsłonę lepiej zaczęli Biało-Czerwoni. Sporo ożywienia wniosły zmiany. Na boisku pojawił się Paweł Wszołek, który na prawej stronie dawał o wiele więcej niż Przemysław Frankowski. Dobrze też w fazie ofensywnej wyglądał Karol Świderski, który zastąpił nieprzekonującego Sebastiana Szymańskiego. I już cztery minuty po przerwie Biało-Czerwoni przeprowadzili naprawdę kapitalną akcję.

I fenomenalna bramka

Wymienili wiele podań, w końcu uruchomili na prawym skrzydle Pawła Wszołka. Obrońca Legii zagrał do Piotra Zielińskiego. Pełniący w tym spotkaniu rolę kapitana pomocnik Interu huknął lewą nogą pod poprzeczkę. Piłka odbiła się już za linią bramkową, dla pewności dobił ją Krzysztof Piątek, jednak strzelcem gola był Zieliński. Potem po dośrodkowaniu Skórasia strzelał Świderski, jednak nie trafił celnie. Dobrze dośrodkowywał też Bartosz Kapustka, jednak żaden z napastników nie trafił czysto w piłkę. W końcówce groźnie zaatakowali goście, jednak Biało-Czerwonym udało się obronić wynik i zachować czyste konto. Polska pokonała Nową Zelandię 1:0. Na plus należy zaliczyć występ debiutanta, Jana Ziółkowskiego. Świetnie wypadł Skóraś. Nierówno Kacper Kozłowski. Bardzo słabo jeden z pewniaków, czyli Szymański. Klasę pokazał Zieliński, świetne wejście zaliczył Wszołek. Kapustka poza jednym podaniem nie pokazał wiele, ale grał bardzo krótko. Podobnie jak debiutant, Arkadiusz Pyrka. Już w niedzielę mecz wyjazdowy z Litwą, w eliminacjach Mistrzostw Świata.

Polska – Nowa Zelandia 1:0 (0:0)

1:0 Piotr Zieliński 49′

Polska: Bartłomiej Drągowski (46’ Kamil Grabara) – Przemysław Frankowski (46’ Paweł Wszołek), Przemysław Wiśniewski (46’ Jakub Kiwior), Jan Ziółkowski, Tomasz Kędziora – Jakub Piotrowski, Piotr Zieliński (63’ Bartosz Kapustka) – Sebastian Szymański (46’ Karol Świderski), Kacper Kozłowski, Michał Skóraś (73’ Arkadiusz Pyrka) – Krzysztof Piątek

Nowa Zelandia: Alex Paulsen – Tim Payne (82’ Bill Tuiloma), Finn Surman, Michael Boxall, Francis de Vries (82’ Lukas Kelly-Heald) – Callum McCowatt (84’ Chris Wood), Ryan Thomas (82’ Owen Parker-Price), Marko Stamenic, Sarpreet Singh, Matt Garbett (72’ Ben Old) – Ben Waine (72’ Andre de Jong)

Zobacz także

Mecz piłki nożnej Polska – Estonia;

Odnalezienie dawno niewidzianej logiki. Jeszcze o powołaniach Jana Urbana

Jest Oskar Pietuszewski, bardzo młodzi Jan Ziółkowski, Arkadiusz Pyrka, Filip Rózga. Część mediów udaje zdziwienie, jednak tak naprawdę było do przewidzenia, że rewolucji nie będzie. A jeśli są jakieś kontrowersje,…

Jest Maradona z Podlasia. Jan Urban zdecydował. Kadra reprezentacji Polski na baraże o awans do MŚ

Oskar Pietuszewski, ogromny talent z Podlasia, dziś FC Porto, wreszcie z powołaniem, powrót Jakuba Modera. Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban powołał piłkarzy na zgrupowanie przed barażami o awans do Mistrzostw…

Ceremonia otwarcia Mistrzostw Świata FIFA Niemcy 2006 z dużymi kukłami i flagami.

Historia mundiali. Piłkarskie Mistrzostwa Świata w Niemczech w 2006 roku

Cios „z byka”, którym Zidane powalił Materazziego. Król strzelców z polskimi korzeniami. Turniej, na którym zagrali Ronaldo z Brazylii, i ten z Portugalii a do wielkiego futbolu wchodził Lionel Messi.…