Koszykarze Legii i siatkarze Projektu grają w najwyższej polskiej lidze, reprezentują kraj w europejskich pucharach. Drużyna Edwarda Iordanescu przechodzi kryzys (choć po meczu z Szachtarem jest światełko w tunelu), ale nie ma wątpliwości, że piłkarska Legia to pod względem marketingowym i sportowym potęga. Jak to jednak wygląda w innych popularnych dyscyplinach i sporcie kobiet?
Oczywiście samo zestawienie dyscyplin może budzić kontrowersje, bo choć każdy przyzna, że piłka nożna jest najpopularniejsza, a siatkówka w Polsce też cieszy się wielkim uznaniem, tak – z całą sympatią i szacunkiem – baseball, czy futbol amerykański do specjalnie popularnych nie należą. Warto się im przyjrzeć, szczególnie że futbol wciąga, a baseball może się podobać, ale bardziej w wersji na stadionie, niż tv, ponadto wywodzi się podobno od polskiego palanta. Jednak o niszowych dyscyplinach napiszemy kiedy indziej. Drugą małą kontrowersją jest to, jak traktować na przykład żużel – sport niby indywidualny, a jednak mający rozgrywki drużynowe, a w Polsce niezwykle mocną ligę. Dlatego dziś przyglądamy się sytuacji w męskiej i żeńskiej piłce nożnej, siatkówce, koszykówce, piłce ręcznej, hokeju na lodzie i żużlu.
Piłka nożna. Legia to potęga, Legionistki idą w górę
Zaczynamy oczywiście od piłki nożnej, która jest najpopularniejszym sportem w Polsce. Stolicę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w rozgrywkach męskich reprezentuje Legia. Klub najbardziej utytułowany w Polsce. Piętnastokrotny mistrz Polski. Ekipa ze stolicy 21 razy zdobyła Puchar Polski, a 6 razy Superpuchar. Jest aktualnym zdobywcą Pucharu i Superpucharu. Od mistrzostwa minęły już ponad 4 lata. W ubiegłym sezonie Legia grała też w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Dziś to jedyny reprezentant stolicy w Ekstraklasie, na drugim poziomie rozgrywek występuje Polonia Warszawa. Dwukrotny mistrz Polski i dwukrotny zdobywca Pucharu Polski, jednokrotny Superpucharu. Dziś drużyna dołuje w rozgrywkach I Ligi. Oprócz Legii i Polonii w na najwyższym poziomie grały też Gwardia Warszawa (zdobywca Pucharu Polski w 1954 roku) oraz Warszawianka. Oba zespoły nie mają dziś drużyn piłkarskich na poziomie seniorskim. Kobiecych drużyn piłkarskich z Warszawy nie ma na najwyższym poziomie rozgrywek, jednak Legionistki Warszawa zajmują pierwsze miejsce w tabeli Orlen I Ligi Kobiet. Mają dużą szansę na awans do Orlen Ekstraligi.
Siatkówka. Projekt na Mistrza, KSG do Tauron Ligi
Bardzo podobna sytuacja jest w stołecznej siatkówce. W Plus Lidze, czyli Ekstraklasie mężczyzn czołowym zespołem jest Projekt, który ostatnie dwa sezony zajmował trzecie miejsce. Teraz po zmianie szkoleniowca ma zawalczyć o mistrzostwo Polski. Stołeczni siatkarze zaczęli dobrze, ale to dopiero początek rundy zasadniczej. W siatkówce pań, w czołówce I Ligi jest KSG Warszawa. Drużyna ma szansę na awans na najwyższy poziom rozgrywkowy. Kilka lat temu panie miały swoją drużynę na najwyższym szczeblu. Wisła Warszawa grała w Lidze Siatkówki Kobiet (obecnie Tauron Liga). Po spadku w 2020 roku, z przyczyn finansowych klub rozwiązano. Od kilku lat sekcji siatkarskiej nie ma też męski zespół Legii. Drużyna w sezonie 2022/23 spadła do II ligi. Sekcję siatkówki rozwiązano.
Koszykówka. Mistrzowscy Kanonierzy, panie w ekstraklasie
Legioniści mają za to czołową w Polsce drużynę koszykówki mężczyzn. Zieloni Kanonierzy zajęli czwarte miejsce w sezonie 2020/21, zostali wicemistrzami Polski w sezonie 2021/22, 4 miejsce w sezonie 2022/23. Po odpadnięciu w ćwierćfinale play-off (2023/24) w następnej kampanii było już fantastycznie, Zieloni Kanonierzy wywalczyli Mistrzostwo Polski. Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym występuje też drużyna Dzików Warszawa. W ostatnim sezonie zajęła 10 miejsce w sezonie zasadniczym, przegrała rywalizację o wejście do ćwierćfinałowej ósemki. W koszykarskiej elicie występują też zawodniczki SKK Polonii Warszawa. Mistrzynie Polski z lat 30., a medalistki nawet z 70., wiele lat występowały na niższych szczeblach rozgrywek. W sezonie 2020/21 wywalczyły awans do koszykarskiej ekstraklasy. Dwa razy zajęły siódme, dwa razy dziewiąte miejsce.
Piłka ręczna: pustynia w stolicy
Przed laty piłkarze ręczni Warszawianki należeli do ligowej czołówki. Dziś zespołów z Warszawy próżno szukać na najwyższym szczeblu rozgrywek. W dolnej części tabeli Centralnej Ligi Mężczyzn (drugi poziom rozgrywkowy) znajduje się AZS UW Warszawa. Warszawianka i KS AZS AWF Warszawa są w dolnych rejonach tabeli I Ligi (trzeci poziom rozgrywek). W Lidze Centralnej Kobiet występuje Handball AZS AWF Warszawa. W I lidze, a więc na trzecim szczeblu rozgrywkowym występują UKPR Agrykola Ochota Warszawa, KS AZS AWF Warszawa i AZS Uniwersytet Warszawski. W szczypiorniaku, który w Polsce ponad dekadę temu, za sprawą sukcesów kadry Bogdana Wenty, a potem Michaela Bieglera stał się niezwykle popularny, stolica mocna nie jest. Można tłumaczyć to tym, że piłka ręczna to sport średnich ośrodków. Triumfują w nim zespoły z Kielc, czy z Płocka. Jednak gdyby w stolicy pojawiła się mocna ekipa piłkarzy ręcznych, raczej mogłaby liczyć na kibiców. Najpierw musiałaby się jednak pojawić.
Hokej i żużel – tradycja zapomniana
Sukcesy odnosiły drużyny w hokeju na lodzie. Mistrzem Polski aż 13 razy była Legia, pięć razy AZS Warszawa. Medale zdobywały Warszawianka i WTŁ – Warszawskie Towarzystwo Łyżwiarskie – Warszawa. Najdłużej (choć z przerwami) istniała hokejowa Legia. W poprzedniej dekadzie brała udział w rozgrywkach, jednak drużynę rozwiązano. W grupie północnej II ligi (trzeci poziom rozgrywek) stolicę reprezentuje KH Warsaw Capitals. Do lat świetności stołecznego hokeja daleko. Jednak i tak z hokejem jest doskonale, jeśli porównamy stan tej dyscypliny z żużlem. Czarny sport należy do ulubionych dyscyplin Polaków. Mającą bogatą tradycję w stolicy. Pierwszym mistrzem Polski był PKM Warszawa. W lidze rywalizowały też Legia oraz Budowlani/Skra. Żużel próbowano odbudować w Gwardii Warszawa, na przełomie stuleci. Dziś klubu na szczeblu ligowym nie ma. A popularność takich imprez, jak „Żużel na Narodowym” może dowodzić, że zainteresowanie ligowym żużlem w Warszawie by było. Na razie jednak na to się nie zanosi.



