Warszawa
22/03/2026, 00:27
Mainly clear
Mainly clear
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.8 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.3 m/s SE
Opis: 0mm / 1% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3 m/s WSW
Opis: 0mm / 4% / Rain
 
Subskrybuj

Bramka nie taka mocna, atak bez następców „Lewego”. Prawda przed barażami (OPINIA)

Puchar za Mistrzostwo Świata. Czy Polska zagra w turnieju? fot. Pixabay
  • 12:6 min

Po beznadziejnej kadencji Fernando Santosa i z początku obiecującej, ale fatalnie zakończonej Michała Probierza, oczekiwania wobec drużyny narodowej mocno spadły. Wystarczyła odrobina normalności, by drużynę Jana Urbana ponownie dało się kochać. Czy jednak ma ona szanse w barażu o awans na mistrzostwa Świata, a potem na przyzwoitą grę i wynik na mundialu? Zobaczmy, czym dysponuje i może dysponować obecny selekcjoner.

Już w marcu piłkarska reprezentacja Polski rozegra mecze barażowe, które zdecydują o ewentualnym awansie do Mistrzostw Świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Choć udziału w mistrzostwach nie może być pewna, jeśli awansuje, zagra w grupie z Holandią, Japonią i Tunezją. Potem, w razie wyjścia z grupy wpaść może na prawdziwe potęgi – Brazylię, Maroko, ewentualnie nieobliczalną i niewygodną Szkocję. To jednak dzielenie skóry na niedźwiedziu. Najpierw trzeba przejść dwustopniowy baraż, w którym łatwo bynajmniej nie będzie. Co nie znaczy, że szans nie ma wcale. Albania wydaje się przeciwnikiem do przejścia. A w finale rywalem będzie albo przeżywająca kryzys Ukraina, albo mająca potencjał, ale beznadziejnie ostatnio grająca Szwecja. Jeśli Biało-Czerwoni zagrają na maksimum swych możliwości, awans nie powinien być problemem. A i dobry wynik na mundialu nie musi być jedynie mrzonką. Oczywiście warto tu zrobić zastrzeżenie, że wiele zależy od zdrowia piłkarzy, ich aktualnej formy. Do marca jest jeszcze sporo czasu i bardzo wiele może się zmienić. Jak jednak przedstawia się obecny potencjał reprezentacji Jana Urbana?

Bramka – wcale nie taka mocna

Z obsadą bramki nie ma problemu, ale tylko teoretycznie. Karierę reprezentacyjną zakończyli już Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański. Łukasz Skorupski jest dziś kontuzjowany, czeka na powrót na boisko. Pytanie, w jakiej będzie formie po wyleczeniu urazu. Numerem dwa jest chyba Kamil Grabara. Tu problemem jest jednak fatalna gra Wolfsburga. Wprawdzie sam reprezentant Polski nie jest zazwyczaj winien fatalnej postawie kolegów, ciągłe porażki, strata wielu goli, musi mieć wpływ na komfort psychiczny. Za mecz z Bayernem trudno Grabarę winić, jednak osiem straconych goli idzie w świat. To trochę jak z Janem Bednarkiem. Niby od dawna poprawił grę w kadrze, jednak póki był w Sothampton i obrywał non stop, nie pokazywał pełni możliwości. W FC Porto stał się filarem. Grabara powinien więc jak najszybciej poszukać lepszego klubu. Bartłomiej Drągowski stracił miejsce w składzie Panathinaikosu Ateny i wrócił do Polski, konkretnie, do Widzewa Łódź. Jak będzie z formą – zobaczymy.

Bez Bułki, z Grabarą, oczekiwanie na Skorupskiego

Co gorsza – Marcin Bułka leczy kontuzję i na pewno nie wyleczy się na baraże. Jest zbierający świetne recenzje w Karabachu Akdam Mateusz Kochalski, ale to opcja raczej przyszłościowa. Podobnie jak inny były legionista, grający w portugalskim Rio Ave Cezary Miszta. Niestety na mocnym zakręcie znalazła się kariera Radosława Majeckiego, który jeszcze rok temu grał w Lidze Mistrzów. Bartosz Mrozek i Kacper Tobiasz powoływani byli jako bramkarze numer cztery – a więc wyłącznie do treningów. Ryzyko z kimś z młodzieżówki miałoby sens, ale kadra Jerzego Brzęczka gra bardzo ważne spotkania w eliminacjach Mistrzostw Europy. Stąd wydaje się, że zestaw bramkarzy będzie następujący: Łukasz Skorupski (jak dojdzie do formy), Kamil Grabara i o trzecie miejsce powalczą Bartłomiej Drągowski z Mateuszem Kochalskim. No, chybachyba że nie wyleczy się Skorupski, czego oby nie było. Tak czy inaczej, sytuacja na bramce nie jest może fatalna, ale daleka od ideału, jaki wyłania się w polskich mediach sportowych.

Portugalski mur, Cash i naciskająca młodzież

Sytuacja poprawiła się za to w defensywie. Gra Jakuba Kiwiora na lewej stronie w FC Porto może rozwiązać problem z lewym obrońcą i skłonić Jana Urbana do jego ulubionego ustawienia: 1-4-2-3-1. Niezależnie od tego prawą obronę (wahadło) mamy zabezpieczoną. Pewniakiem do składu jest Matty Cash. Dobrze prezentuje się też Paweł Wszołek (niezły w beznadziejnej jesienią Legii, w reprezentacji dawał radę). Do pierwszego składu w Sankt Pauli Hamburg przebojem wdarł się Arkadiusz Pyrka. Do formy wraca słaby ostatnimi czasy Przemysław Frankowski, na prawej obronie w Serie A grywa też Sebastian Walukiewicz. Na lewej flance oprócz Kiwiora mamy Bartosza Bereszyńskiego, ewentualnie można sprawdzić Bartłomieja Wdowika z Jagiellonii Białystok. Jednak alternatywą może być wspomniany Wszołek bądź Frankowski. Dużo lepsza jest też sytuacja w środku obrony. W Serie B dobrze prezentuje się Przemysław Wiśniewski, który świetnie spisał się jesienią w kadrze (poza meczem z Maltą). Według części mediów może trafić do Widzewa Łódź.

Podbój Serie A utrudnił piłkarzowi koszmarny uraz, teraz zmiana otoczenia z przeżywającej kryzys Spezii na aspirujący polski klub może zawodnikowi wyjść na dobre. Wiśniewski z uwagi na bardzo wysoki wzrost i silną posturę nie jest obrońcą zwrotnym, ale imponuje rzadkim u piłkarzy z takimi warunkami fizycznymi szybkością. Furorę w FC Porto robi Jan Bednarek, niekwestionowany lider polskiej defensywy. A inny gwiazdor Porto, Jakub Kiwior jak pisaliśmy, może grać na lewej stronie. Zmiennikami w środku są solidny Tomasz Kędziora i młody Jan Ziółkowski, który po przejściu z Legii do AS Roma przechodzi chrzest bojowy w Serie A. Do tego naciskają inni. Dobrze w Serie A radzi sobie wspomniany Walukiewicz. Gracz Sassuolo może grać i na środku i na prawej obronie. Kacper Potulski przebojem wdarł się do składu grającego w Bundeslidze Mainz. Ma posturę Wiśniewskiego i też imponuje przyśpieszeniem. W Ekstraklasie świetne recenzje zbiera Oskar Wójcik z Cracovii.

To już czas na czwórkę z tyłu

Oczywiście nie należy zapominać o mających za sobą słabą rundę Mateuszu Skrzypczaku i Kamilu Piątkowskim. Pierwszy pod koniec roku zaczął wreszcie grać na miarę możliwości w Lechu. Drugi świetnie wprowadził się do Legii, potem dostosował do słabego sezonu. Jednak u Marka Papszuna, u którego wypłynął na szerokie wody, może powrócić do reprezentacyjnej formy. To jednak melodia przyszłości. Naszym zdaniem na baraże można rozważyć grę czwórką w obronie. W pierwszej jedenastce graliby od prawej Matty Cash, Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Drugi zestaw defensywy to Arkadiusz Pyrka, Tomasz Kędziora, Jan Ziółkowski i Paweł Wszołek. Jako piątą opcję na baraże dalibyśmy wszechstronnego Walukiewicza bądź doświadczonego Bereszyńskiego. W walce o ewentualny wyjazd na mundial liczyć się mogą też Przemysław Frankowski, Kacper Potulski, Oskar Wójcik, Norbert Wojtuszek z Jagiellonii, Kamil Piątkowski, Mateusz Skrzypczak i Bartłomiej Wdowik także z Jagiellonii, bądź Michał Gurgul z Lecha Poznań.

Wielki Zieliński i powrót Modera?

Od początku kadencji Jana Urbana było jasne, że selekcjoner liczy na ustawienie środka pola Jakub Moder – Piotr Zieliński. Gracz Feyenoordu Rotterdam jest piłkarzem bardzo wszechstronnym. Może grać na „szóstce”, „ósemce”, „dziesiątce”, cofać się do obrony. Z kolei Zieliński w Interze Mediolan staje się filarem środka pola. I przerasta resztę polskich pomocników. O ile „Zielu” nawet przy słabszym okresie w klubie w reprezentacji ostatnio spisywał się co najmniej dobrze, Modera z gry jesienią wyłączyła kontuzja. Ma wrócić, pytanie, czy zdąży z optymalną formą. Naszym zdaniem w barażach selekcjoner postawi na Bartosza Slisza, który po czasie w amerykańskiej MLS wrócił do Europy, konkretnie do Broendby Kopenhaga. W meczu z Holandią na Stadionie Narodowym Jan Urban postawił na duet Sebastian Szymański – Piotr Zieliński, Szymański jednak doznał kontuzji, zastąpił go Bartosz Kapustka. Piłkarz Legii choć krytykowany, w drużynie narodowej dawał radę i może być wartościowym zmiennikiem.

Nowy klub Szymańskiego, co dalej z Kapustką?

A Szymański po przeciętnym zgrupowaniu we wrześniu, świetnym meczu z Litwą w październiku i pechowym listopadzie, zaliczył słabą rundę jesienną w Fenerbahce. Zmienia klub najprawdopodobniej na francuski Rennes, co powinno poprawić jego formę. Jednak to zawodnik raczej do formacji ofensywnej, szczególnie, że z Albanią nie zagra Nicola Zalewski. W środku pola może grać też Jakub Piotrowski, który nieźle spisuje się w Udinese, jednak formy z Serie A na razie nie przeniósł na reprezentację. Coraz śmielej do drużyny narodowej pukają też zawodnicy młodzieżówki Jerzego Brzęczka: Antoni Kozubal, Filip Kocaba, czy Mateusz Kowalczyk. W 2 Bundeslidze nieźle radzi sobie Łukasz Poręba, a w Lechu Poznań Filip Jagiełło. Naszym zdaniem, jednak jeśli nic się nie wydarzy, środek pola Biało-Czerwonych w barażach tworzyć będą Bartosz Slisz i Piotr Zieliński. Zmiennikami będą Moder z Kapustką. W odwodzie pozostanie Piotrowski. Na mundial może być brany pod uwagę któryś ze wspomnianych młodzieżowców.

Ofensywa. Pewniak Kamiński, Pietuszewski na razie nie?

Problemem przed Albanią będzie brak Nicoli Zalewskiego, którego wykluczyły kartki. Zastąpi go zapewne nieźle radzący sobie jesienią Michał Skóraś. Za Robertem Lewandowskim zagrać może Jakub Kamiński, z prawej strony – Sebastian Szymański. Przy ustawieniu z wahadłowymi z lewej strony zagra Skóraś, z prawej Cash, a w środku zagramy trójką środkowych obrońców. Naszym zdaniem jednak czas już zaryzykować z czwórką obrońców (dwaj boczni, dwaj środkowi), na trójkę przechodzić w razie potrzeby. Zmiennikami dla wspomnianych ofensywnych pomocników mogą być Kacper Kozłowski, Filip Rózga i oczywiście doświadczony Kamil Grosicki. Media i kibice domagają się debiutu niezwykle utalentowanego Oskara Pietuszewskiego. Świeżo upieczony gracz Porto na razie chyba jednak nie zadebiutuje. Dopiero aklimatyzuje się w klubie, młodzieżówka rozegra ważne spotkania, w dodatku nastolatek nie ma w dorosłej piłce jakichś imponujących liczb. Ma świetną technikę i ogromny talent, jednak wydaje się, że idealnym momentem na debiut będą spotkania towarzyskie po barażach, ewentualnie powołanie na sam turniej.

Kontuzja Kozłowskiego

Inna sprawa, że kontuzji doznał Kacper Kozłowski (złamanie ręki), więc być może Pietuszewski będzie opcją. Zniknęli z radarów Mateusz Bogusz (zmienia klub), Dominik Marczuk, który zakopał się w MLS. A także odkrycie poprzedniego Euro, Kacper Urbański. Po przyjściu do Legii dostosował się do fatalnego poziomu kolegów, ale miewał przebłyski. Jeśli przebudzenie nie nastąpi wiosną tego roku, to pewnie w ogóle. W Jagiellonii swoją pozycję stara się odbudować były reprezentant Kamil Jóźwiak. W młodzieżówce oprócz Pietuszewskiego podobać się mogą Jan Faberski, Maciej Kuziemka, Tomasz Pieńko. W Serie A przebłyski ma Adrian Benedyczak z Parmy. Jeśli ustabilizuje formę, niewątpliwie trafi do kadry. Jest jeszcze Michael Ameyaw, który w Rakowie Częstochowa prezentuje się całkiem przyzwoicie. Naszym zdaniem jednak skrzydłowi i „dziesiątka” na dziś to od prawej Sebastian Szymański, Jakub Kamiński i Nicola Zalewski (z Albanią nie zagra za kartki). Dublerzy to Filip Rózga, Kamil Grosicki, Michał Skóraś, Kacper Kozłowski, ewentualnie Pietuszewski.

Lewy nie ten, co kiedyś, a wciąż numer

Na szpicy, podobnie jak na bramce wydaje się nieźle, a wcale idealnie nie jest. Robert Lewandowski, najwybitniejszy polski piłkarz w tym stuleciu, jest już w formie schyłkowej. Wciąż może dać bardzo wiele, ale meczu nie wygra. Poza tym, niestety stracił jedną ważną cechę – żelazne zdrowie. Przerwy z powodu kontuzji są u kapitana Biało-Czerwonych coraz częstsze. Pozytywne jest to, że u Jana Urbana „Lewy” odżył, strzelił kilka ważnych bramek. Jest nieporównywalnie lepszy niż za kadencji Fernando Santosa, czy Michała Probierza. Paradoksalnie dobrze też, że nie jest podstawowym piłkarzem Barcelony. Mniej zmęczony „Lewy” to dla reprezentacji wartość jedynie dodana. Poza Lewandowskim poziom trzyma Karol Świderski z Panathinaikosu, jednak to nie jest typowa „dziewiątka”. Ten, który powinien być naturalnym zmiennikiem kapitana, czyli Arkadiusz Milik z Juventusu kontuzje leczy od kilku lat. Ostatnią od meczu przed Euro, w maju 2024.

A następców brak

Adam Buksa ostatnio nie zachwycał. W Serie A gracz Udinese ma jedną bramkę, w reprezentacji wspominamy go głównie z gola na Euro z Holandią. Blisko dwa lata temu. W dodatku ostatnio leczy uraz. Krzysztof Piątek, kilka lat temu miał wejście smoka w Serie A, strzelał ważne bramki w reprezentacji, niektórzy domagali się, by zastąpił „Lewego”. Potem był pewnym dublerem w kadrze, jednak po transferze do ligi katarskiej w reprezentacji nie zachwycił. W 2 Bundeslidze występuje Dawid Kownacki, ostatnio furorę robi przekwalifikowany na napastnika Mateusz Żukowski. Jednak nie są to chyba gracze na dziś do reprezentacji. Szybciej już rezerwowym snajperem może być Sebastian Bergier z Widzewa Łódź. Są jeszcze Karol Czubak, Mariusz Stępiński, Karol Angielski. Pukający młodzi… no właśnie, ich prawie nie widać. W młodzieżówce na pozycji nr 9 gra Marcel Reguła, który klasycznym napastnikiem nie jest. Dopiero zmiennikiem jest Wiktor Bogacz, który talent ma, ale jeszcze nie jest zawodnikiem klasy reprezentacyjnej.

Potencjalne ustawienie

Pozostali? Zniknęli z radarów Szymon Włodarczyk, Filip Szymczak. Aleksander Buksa odbudowuje się na pierwszoligowych boiskach w Polonii Warszawa, Filip Marchwiński wraca po kontuzji, ale i przed nią nie mógł się przebić w Lecce. Na dziś pewne jest, że jeśli nie dojdzie do jakichś kontuzji i zawirowań, na szpicy zagra Robert Lewandowski. Przy ustawieniu na dwóch napastników zagra z Jakubem Kamińskim, Karolem Świderskim bądź Kamilem Grosickim. A zmiennikiem „Lewego” będzie Adam Buksa, ewentualnie Krzysztof Piątek. Na ewentualny mundial czekać nas mogą pewne niespodzianki, np. powołanie Reguły, bądź Bergiera. Jednak nie ulega wątpliwości, że każdy, kto dobrze reprezentacji życzy, trzymać będzie kciuki za Roberta Lewandowskiego. Kapitana można lubić bądź nie, ale od reszty napastników dzieli go przepaść. A następców nawet na horyzoncie nie widać. Naszym zdaniem reprezentacja przejdzie niebawem na system 1-4-2-3-1, z alternatywnym ustawieniem 1-3-4-3 oraz 1-4-4-2. Czy wystarczy na baraż z Albanią i starcie ze zwycięzcą barażu Ukraina – Szwecja?

Udostępnij na:

Tagi

Zobacz także:

21

mar

Oskar Pietuszewski, ogromny talent z Podlasia, dziś FC Porto, wreszcie z powołaniem, powrót Jakuba Modera. Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban powołał piłkarzy na zgrupowanie przed…

21

mar

Ceremonia otwarcia Mistrzostw Świata FIFA Niemcy 2006 z dużymi kukłami i flagami.

Cios „z byka”, którym Zidane powalił Materazziego. Król strzelców z polskimi korzeniami. Turniej, na którym zagrali Ronaldo z Brazylii, i ten z Portugalii a do…

15

mar

Selekcjoner zwariował, bo powołał Łukasza Bejgera z ligi słoweńskiej. Sensacja, w kadrze jest Mateusz Lis, bramkarz Goztepe – takie doniesienia pojawiły się w niektórych mediach…