32-letnia Magdalena D.-M. przyznała się, że zabiła miesięczną córeczkę Selenkę i chciała zabić dwóch synów – 3-letniego Nataniela i 9-letniego Oliviera.
We wtorek podejrzaną o zabójstwo kobietę przesłuchał prokurator. 32-latka przyznała, że zabiła miesięczną córeczkę oraz próbowała zabić dwóch starszych braci dziewczynki. Magdalena D.-M. złożyła obszerne wyjaśnienia. Są one tajne. Wiadomo, że kobieta usłyszała zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa, prokuratura wnosi do sądu o areszt. W ramach procedury podejrzana przejdzie badania biegłych psychiatrów. Sprawdzą oni jej poczytalność.
Do zabójstwa doszło w nocy z soboty na niedzielę w mieszkaniu przy al. Wilanowskiej. Magdalena i Tomasz D.-M. mieli opinię spokojnej rodziny, mieszkali z trójką dzieci – 9-letnim Olivierem. 3-letnim Natanielem i miesięczną Seleną. Jak informował „Super Express” w sobotę wieczorem małżonkowie się pokłócili. Tomasz wyszedł z domu. A Magdalena zaatakowała dzieci. Jak informował RMF FM Olivier wysłał do babci SMS o treści „Babciu, mama chce nas pozabijać”. Babcia dzieci i ich stryj przyjechali na miejsce, wezwali policję. Funkcjonariusze w domu zastali martwą Selenę i rannych chłopców. Młodszy miał ranę tłuczoną głowy, starszy ciętą szyi. Życiu Nataniela i Oliviera nie zagraża niebezpieczeństwo.
W niedzielę po południu, po godzinie 16.00 policjanci namierzyli Magdalenę D.-M. na cmentarzu w Starych Babicach. Zatrzymali ją. We wtorek kobieta usłyszała zarzuty. Jeśli badania psychiatryczne wykażą, że w chwili zbrodni była poczytalna, będzie sądzona za zabójstwo. Grozi za to kara od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat więzienia, lub dożywocie.



