Przedszkolanka zauważyła zasinienia u dziecka. Wezwała policję. Okazało się, że ojciec stosuje kary cielesne jako metodę wychowawczą.
Wszystko zaczęło się 19 czerwca, w Piasecznie. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji informacja, że jedno z dzieci najprawdopodobniej jest ofiarą przemocy domowej trafiła do miejscowej komendy z przedszkola. Na miejsce udali się funkcjonariusze, których pracownica placówki poinformowała, że w trakcie przebierania 6-letniego chłopca zauważyła na jego ciele ślady przemocy. Zasinienia oraz krwiaki. W placówce pojawili się również rodzice dziecka. 30-letni ojciec dziecka przyznał funkcjonariuszom, że poprzedniego dnia wymierzył dziecku karę, uderzając go skórzanym paskiem. Nie widział jednak w swoim zachowaniu nic złego. Mówił, że to metoda wychowawcza, tzw. „zasada dziewięciu”. Policjanci zatrzymali mężczyznę. Sąd Rejonowy w Piasecznie, tymczasowo aresztował podejrzanego na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo z art. 207 Kodeksu karnego ojcu dziecka grodzi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Chłopczyk do czasu wyjaśnienia sprawy, decyzją piaseczyńskiego sądu, trafił pod opiekę rodzinnej pieczy zastępczej – podsumowuje policja.



