Połamane drzewa, uszkodzone dachy, auta i elewacje budynków – to najczęstsze skutki trwającej wichury w Warszawie. Wieje od kilku dni. Lasy Miejskie zakazały wstępu do Lasu Kabackiego, gdzie doszło do największych zniszczeń. Zagrażają one ludziom
Wichury trwają od kilku dni. Od piątkowej nocy do sobotniego wieczora na terenie całego kraju obowiązuje trzeci (najwyższy) bądź drugi stopień zagrożenia. Na Mazowszu, gdzie obowiązuje drugi stopień, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje zniszczenia materialne, zagrożenie dla życia i zdrowia. Radzi się niewychodzenie bez potrzeby z domów, usunięcie z balkonów rzeczy niebezpiecznych. W nocy i rankiem wiatr uszkadzał dachy i elewacje budynków w Wawrze, Ursusie, na Pradze-Południe. W Ursusie betonowa płyta o wymiarach metr na metr spadła na samochód. Wybiła w nim szybę. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał.
Wichury nad miastem przechodzą od kilku dni. W Lesie Kabackim zostało powalonych i uszkodzonych wiele drzew. Jak poinformowali urzędnicy, drzewa te stanowią bardzo duże zagrożenie dla zdrowia i życia osób wchodzących do rezerwatu. Dlatego Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie uchylił zarządzenia wyznaczające szlaki w lesie i miejsca ogniskowe na polanie. Oznacza to, że do odwołania obowiązuje zakaz wstępu do rezerwatu. Zostanie on ponownie otwarty tak szybko jak to będzie możliwe. Jak jednak twierdzą urzędnicy RDOŚ potrzeba czasu na uporządkowanie drzewostanu wzdłuż szlaków. Tak, by korzystanie z lasu było bezpieczne.
Ostrzeżenia dotyczące wichur obowiązuję do sobotniego wieczora.
(źródłó: Telegraf24, RDOŚ)



