Policja złapała kierowcę, który pod koniec stycznia śmiertelnie potrącił rowerzystę na drodze powiatowej w Dalboszku w gminie Mogielnica. Dlaczego nie udzielił ofierze pomocy?
Do tragedii doszło w niedzielę, 29 stycznia, około godziny 19.00. Drogą powiatową w Dalboszku, w gminie Mogielnica na Mazowszu jechał starszy pan. 77-letni mieszkaniec gminy nie przypuszczał, że ta przejażdżka jest jego ostatnią. Nagle potrącił go samochód osobowy. Kierujący zamiast udzielić pomocy, uciekł. Starszy pan zmarł.
Wiejska droga, bez monitoringu
Sprawa była bardzo trudna – droga była bowiem wiejska, bez monitoringu. Ne było naocznych świadków. Jak relacjonuje mazowiecka policja, w poniedziałek 30 stycznia funkcjonariusze z Grójca opublikowali apel do mieszkańców o przekazywanie jakichkolwiek informacji w sprawie. Ruszyło żmudne śledztwo. Policjanci zabezpieczyli dowody, jakimi były niewielkie fragmenty wyposażenia pojazdu. Dzięki temu wiedzieli, że w zdarzeniu brał udział samochód osobowy. Przeanalizowali kilkaset aut, zarejestrowanych w bazach danych. Analizie poddali samochody nie tylko z terenu powiatu grójeckiego i ościennych powiatów. W trakcie ustaleń dotarli do mężczyzny, który mógł mieć związek z wypadkiem. Jak się okazało, 42-latek w ubiegłym roku kupił samochód, którego nie zarejestrował – relacjonuje policja. Mężczyznę funkcjonariusze zatrzymali w Mińsku Mazowieckim. Jak ustalili, kierowca w dniu zdarzenia jechał osobowym mitsubishi.
Nie pomógł ofierze
Po potrąceniu rowerzysty, nie zatrzymał się, by sprawdzić co się stało, nie udzielił poszkodowanemu mężczyźnie pomocy, nie wezwał na miejsce służb ratunkowych. Samochód, który brał udział w wypadku, 42-latek pozostawił na posesji znajomego w jednej z miejscowości w województwie mazowieckim. Sprawca, nie posiadał uprawnień do kierowania. W dodatku ukrywał się przed organami ścigania – miał przerwę w odbywaniu kary więzienia, po jej zakończeniu nie stawił się do więzienia. W poniedziałek podejrzanego policjanci doprowadzili do Prokuratury Rejonowej w Grójcu. Tam 42-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia. Sąd Rejonowy w Grójcu aresztował mężczyznę na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo mieszkańcowi powiatu rawskiego grozi kara nawet 12 lat pozbawienia wolności – podsumowuje policja.



