Niezły szok musiał przeżyć mieszkaniec Grochowa, gdy wszedł do mieszkania przy ulicy Zagójskiej. Zobaczył, że w łóżku coś leży. Myślał, że przyniósł to pies. Bardzo się zdziwił, gdy z bliska zobaczył najprawdziwszego i żywego węża.
Nie wiadomo jak to zrobił, ale dostał się do mieszkania na trzecim piętrze bloku na Grochowie. Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Jak informuje Straż Miejska, w miniony wtorek, 9 maja.
Po południu mieszkaniec wrócił do lokalu w bloku przy ulicy Zagójskiej na Grochowie. Wszedł do pokoju, w pierwszej chwili pomyślał, że to, co leży na łóżku, znalazło się tam za sprawką jego psa. Jednak gdy podszedł bliżej, ze zdumieniem stwierdził, że to wąż – relacjonuje Straż Miejska. Mężczyzna nie stracił zimnej krwi. Wziął z kuchni duży słoik i wsunął do niego zaspanego węża, a potem zadzwonił pod numer 986. Na miejsce przyjechali strażnicy z Ekopatrolu. Strażnicy upewnili się, że nie był to wąż jadowity, ale niegroźny wąż zbożowy. Odebrali od zgłaszającego słój z nieproszonym gościem i przewieźli do Centrum CITES w warszawskim ZOO. Tam trafiają wszystkie odłowione przez nich gady – relacjonuje Straż Miejska. Nie wiadomo w jaki sposób wąż wślizgnął się do mieszkania na trzecim piętrze. Jak przypominają strażnicy, węże zbożowe są często hodowane w polskich domach, ponieważ nie są jadowite. Mogą najwyżej niegroźnie pokąsać – podsumowuje Straż Miejska.



