Zadbane i zdrowe świnki morskie znalazł w Parku Saskim przypadkowy przechodzień. Zwierzątka komuś się zgubiły, bądź padły ofiarą porzucenia. Same w parku mogłyby nie przeżyć.
Do zdarzenia doszło w Śródmieściu. Jak informuje straż miejska, mężczyzna po południu przechodził przez park Saski. Nagle zauważył, że w trawie coś się rusza. Mogły to być myszy, bądź wiewiórki. Jednak gdy przechodzień przyjrzał się bliżej zorientował się, że są to świnki morskie. Wiedział, że w tym miejscu mogą paść ofiarą ataku psa lub jakiegoś drapieżnika, zaopiekował się gryzoniami – informuje Straż Miejska. Mężczyzna wezwał Ekopatrol i czekał przy ulicy Chłodnej. Strażnicy przybyli na miejsce po godzinie 17.00. Świnki, jedna czarno-biała, druga brązowo-ruda, były zadbane. Z pewnością nie trafiły same do parku. Ktoś je tam podrzucił lub zwierzęta zabłądziły podczas spaceru. Funkcjonariusze przewieźli futrzaki do kliniki weterynaryjnej – relacjonuje straż miejska. Świnka morska (od 2014 roku poprawna nazwa kawia domowa) to gryzoń pochodzący z Ameryki Południowej. Z uwagi na niewielkie wymagania, urodę i miły charakter jest jednym z najpopularniejszych zwierzątek domowych na całym świecie.



