Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby tego dnia pod balkonem kamienicy byli ludzie. Na posesji przy ulicy Krypskiej na Grochowie urwał się balkon.
Pustostany grożące zawaleniem są najczęściej zabezpieczane, by nikt się wo nich nie dostał. Czasem zdarza się jednak, że do takich budynków dostają się na przykład osoby bezdomne. Tym razem tak nie było, jednak sytuacja pokazuje, jak wielkim zagrożeniem są rozwalające się domy. Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę. Jak informuje Straż Miejska, około godziny 15.40 funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o urwanym balkonie w domu przy ulicy Krypskiej. Patrol udał się na miejsce. Strażnicy zastali tam pustostan zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Od strony ulicy Krypskiej budynek nie miał balkonów, jednak od strony ulicy Igańskiej pozostał jeden balkon. Część jego konstrukcji oderwała się i spadła na znajdujący się poniżej trawnik obok chodnika. Jego pozostałości nie zagrażały przechodniom, ale na wszelki wypadek służby je zabezpieczyli i ogrodzili taśmą ostrzegawczą – relacjonuje Straż Miejska. Pustostan wprawdzie był zabezpieczony, jednak czasem w mieście zdarza się, że osoby postronne na teren pustostanów dostają się nielegalnie. Tym razem na szczęście tak nie było. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby tego dnia byli tam ludzie.



