Do prawdziwego koszmaru doszło w niedzielne popołudnie na Bemowie. Z pętli Nowe Bemowo ruszył tramwaj. Przejechał człowieka, ale motorniczy się nie zorientował. Przejechał kilka przystanków, zatrzymał się dopiero na czwartym przystanku, Dywizjon 303.
Jak informowały media, do zdarzenia doszło po 15.00. Nie znane są przyczyny wypadku. Wg „Super Expressu” pasażer wyszedł z tramwaju linii 26 z Pragi-Południe. Wszedł na przejście dla pieszych. Tam nie wiadomo z jakich przyczyn wpadł pod koła tramwaju, którym przed chwilą jechał. Motorniczy nie zorientował się, że przejechał człowieka i pojechał dalej. Po chwili torami jechał tramwaj linii 35. Kierujący ujrzał przed sobą wstrząsający widok. Zatrzymał tramwaj, powiadomił motorniczego z linii 26 oraz oraz przełożonych i służby ratownicze. Na miejsce przyjechały policja i pogotowie ratunkowe. Niestety, lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon. Na miejscu po tragedii pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Po tragedii służby wyłączyły torowisko z ruchu. „Z przyczyn technicznych, w rejonie krańca Nowe Bemowo występują utrudnienia w kursowaniu linii 23, 24, 26, 28, 35. Tramwaje kierowane są na trasy objazdowe” – informował Zarząd Transportu Miejskiego na stronie WTP. Trwa ustalanie przyczyn niewyobrażalnej tragedii.
(źródło: „Super Express”, TVN Warszawa, ZTM/WTP)



