Warszawa
24/06/2026, 08:11
Partly cloudy
Partly cloudy
22°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 64%
Wiatr: 2.2 m/s W
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
25/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 4 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
26/06/2026
Dzień
07
Prognoza
32°C
Wiatr: 3.3 m/s NNE
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

SZOK! Oskarżony, że zabił własne dzieci wyjdzie na wolność?

fot. policja zdj. ilustr.

 

To prawdziwy szok! Jak wynika z doniesień medialnych Piotr P., który wg śledczych zamordował – na przestrzeni lat – dwójkę maleńkich dzieci, wyjdzie na wolność! Stanie się tak, ponieważ według sądu odsiedział już wystarczająco długo – bo cztery lata. I nie ma groźby, że będzie mataczył. Od decyzji odwołała się prokuratura okręgowa w Warszawie. Wg śledczych istnieje groźba, że mężczyzna ucieknie.

 

Sprawa Piotra P. była jedną z bardziej wstrząsających afer kryminalnych w stolicy. Opisywaliśmy ją również na naszych łamach. Najpierw – wg oskarżenia – doprowadził do zachłyśnięcia  trzymiesięcznej córki, a gdy ponownie został ojcem – roztrzaskał główkę malutkiego synka. Pierwszą zbrodnię udało mu się ukryć, prawda wyszła na jaw dopiero po śmierci drugiego dziecka. Jak pisaliśmy w sierpniu 2020 roku, Piotr P. poznał późniejszą żonę  podczas studiów. Po kilku miesiącach kobieta zaszła w ciążę, a jej partner nawet nie ukrywał niezadowolenia i namawiał przyjaciółkę do aborcji. Ona jednak kategorycznie się nie zgodziła. Pod koniec 2015 roku para wzięła ślub. W styczniu 2016 roku na świat przyszła ich córka. Po trzech miesiącach doszło do dramatu.

Zbrodnia gdy mama poszła do sklepu

Tamtego dnia mama  poszła do sklepu, dziewczynką opiekował się ojciec. Gdy kobieta wróciła mąż zapewniał, że córka śpi, ale ona zajrzała do sypialni – z przerażeniem zobaczyła, że mała nie daje oznak życia. Próbowali ją reanimować, wezwali pogotowie, ale niemowlęcia nie uratowano. Wszyscy myśleli, że dziecko się zachłysnęło.

Dziś prokuratura twierdzi, że to było zabójstwo, a w akcie oskarżenia przedstawiła makabryczny opis śmierci dziewczynki. Piotr P. najpierw wywołał u córki wymioty, a później za pomocą tzw. gruszki zassał częściowo strawiony pokarm, aby po chwili ponownie wprowadzić go do dróg oddechowych – w ten sposób spowodował zachłyśnięcie.

Synek też zginął

Kilka miesięcy po śmierci córeczki, kobieta ponownie zaszła w ciążę – urodziła syna. Po poprzedniej tragedii, a także z powodu słabego zdrowia chłopca, matka nie odstępowała maleństwa na krok. Po długim pobycie w szpitalu, maluch wrócił do domu. Był 6 września 2017 roku. Dwa dni później ojciec wziął syna na ręce, aby zanieść do wózka… Rzekomo niósł malucha, ale się potknął o dywan, stracił równowagę, syn wypadł mu z rąk i uderzył o podłogę. Piotr P. pojechał z żoną i dzieckiem do szpitala. Stan pięciomiesięcznego chłopca był ciężki. Nie udało się go uratować. Liczne obrażenia (m.in. pęknięte kości czaszki) spowodowały, że lekarze nie uwierzyli w nieszczęśliwy wypadek, o którym opowiadał ojciec niemowlaka.

Według późniejszej opinii biegłych chłopczyk miał zbyt wiele poważnych obrażeń, aby mogły powstać po przypadkowym upadku. Stwierdzono, że dziecko wręcz skatowano, jego główką uderzano z dużą siłą. Po zakończeniu śledztwa mężczyzna został oskarżony o zabójstwo dzieci, a także nakłanianie żony do przerwania ciąży. Nie przyznał się do winy. Podczas procesu 27-letni Piotr P. przekonywał, że nigdy nie planował nikomu zrobić krzywdy.

Mężczyźnie grozi dożywocie. Jednak Sąd podjął decyzję o wypuszczeniu oskarżonego. Prokuratura się odwołuje.

Zobacz także

Sylwetki trawy pampasowej na tle jasnego słońca i błękitnego nieba.

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie

Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…