Legia Warszawa po dobrym, ale nerwowym meczu pokonała Ordabasy Szymkent 3:2 (w dwumeczu 5:4) i awansowała do 3 rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Jak spisali się poszczególni piłkarze?
Oceny:
1 – beznadziejny mecz, klasa kompromitująca zawodowego piłkarza, występ poniżej wszelkiej krytyki 2 – fatalny mecz 3 – bardzo słaby występ, 4 – słaby występ. 5 – ocena wyjściowa, mecz przeciętny, 6 – mecz przyzwoity, 7 – dobry występ. 8 – bardzo dobry mecz, poziom reprezentacyjny. 9 – świetny występ klasa światowa. 10 – spotkanie wybitne, na granicy geniuszu, doskonałość
BRAMKARZ
Kacper Tobiasz 6
Na wyjeździe dał się przelobować, w rewanżu zanotował przyzwoity występ. Wyciągnął kilka trudnych piłek, bramki gości specjalnie go nie obciążają.
OBROŃCY – ocena formacji 4
Artur Jędrzejczyk 6
W tym spotkaniu to on był liderem defensywy. Zanotował parę fajnych interwencji, był pewnym punktem. Co więcej, dobrze grał do przodu. Po jego strzale Ribeiro dobił zdobywając niezwykle kluczową bramkę na 2:0.
Rafał Augustyniak 3
Najsłabszy występ od wielu miesięcy. Po poprzednich meczach chwalony. My sami widzimy go w reprezentacji. Ale w rewanżu z Ordabasami jakby nie on. Zagrał niepewnie, widać było brak koncentracji. Fatalny błąd po pierwszym kwadransie mógł doprowadzić do katastrofy, na szczęście Tobiasz obronił strzał rywala, po chwili Wszołek dał prowadzenie Legii. Do przodu Augustyniak posłał ze dwa fajne podania, ale to nie to co w poprzednich spotkaniach. Zawodnik ten z meczu o Superpuchar to pierwszy skład reprezentacji, godny następca Kamila Glika i Michała Pazdana. W dyspozycji z czwartku na pewno nie. Chyba weryfikacją będą spotkania z Austrią Wiedeń, obyśmy zobaczyli go w ty lepszym wydaniu, a mecz z Ordabasami był tylko wypadkiem przy pracy. Byłoby dobrze nie tylko dla Legii, ale całej polskiej piłki.
Yuri Ribeiro 4
Najsłabszy w bloku defensywnym (choć lepszy niż Pankov przed tygodniem). Zamieszany w utratę bramki. Niepewny. Ale ocena wyższa z uwagi na grę do przodu. Fajnie napędzał Kuna, dzięki czemu lewy wahadłowy Legii wyglądał znacznie lepiej niż w pierwszym meczu. Przede wszystkim zdobył niezwykle ważną bramkę na 2:0.
POMOCNICY ocena formacji 7
Paweł Wszołek 8
Show prawego wahadłowego Legii. Bramka na 1:0, gdzie świetnie wyszedł jak skrzydłowy a gola zdobył jak rasowy snajper. Asysta przy bramce na 3:1. Przede wszystkim napędzanie gry ofensywnej całego zespołu. Forma reprezentacyjna, tylko silna konkurencja w kadrze na tej pozycji może tłumaczyć brak powołania.
Bartosz Slisz 7
Jak zawsze waleczny, pewny, ostoja w środku pola. Pewny punkt Legii, niebawem zapewne i reprezentacji, w której już jest, ale zacznie odgrywać ważniejszą rolę.
Juergen Elitim 6
Kolumbijczyk zagrał od pierwszej minuty. Początek bardzo obiecujący, potem nieco przygasł. Ale bez wątpienia pewniejszy punkt niż Celhaka tydzień wcześniej.
Patryk Kun 6
Przyzwoity występ lewego wahadłowego. Oczywiście od Wszołka dzieli go przepaść, ale kilka razy fajnie szarpnął. W przeciwieństwie do pierwszego występu nie można powiedzieć, że zagrożenie szło tylko z prawej strony. Będzie z niego pożytek.
ATAKUJĄCY – ocena formacji 6
Josue 6
No cóż, nie był to wybitny występ Portugalczyka. Pozostał w cieniu Wszołka, Pekharta, czy wprowadzonego po przerwie Marca Guala. Ale po jego rzucie wolnym padła bramka, co podwyższa ocenę. W kolejnych meczach liczymy na więcej.
Ernest Muci 5
Nie był to wybitny mecz Albańczyka. Starał się, coś tam strzelał, szedł do przodu, ale z jego pracy nie wynikało wiele. Na pewno w cieniu Wszołka, Pekharta, czy nawet Kuna. Wciąż problemem tego zawodnika nie jest brak umiejętności (te posiada) ale brak stabilizacji formy. Mecze kapitalne przeplata przeciętnymi. W czwartek była ta jego gorsza wersja.
Thomas Pekhart 7
Zrobił swoje – zdobył bramkę na 3:1. Cały czas groźny w ataku, raz popisał się ciekawą akcją, gdzie pobiegł po… skrzydle. Minus? Niepotrzebna żółta kartka, już mając ją na koncie wszedł w dyskusję z sędzią, co mogło się skończyć kartką czerwoną. Decyzja Kosty Runjaicia o zdjęciu Czecha z boiska była podyktowana nie kontuzją, czy słąbszą grą piłkarza, ale rozsądkiem – chodziło o nie prowokowanie kolejnych kartek.
REZERWOWI:
Marc Gual 7
Już teraz można powiedzieć, że pozyskanie króla strzelców poprzedniego sezonu to strzał w „dziesiątkę” Legii. Po wejściu na boisku znacznie zwiększył siłę uderzeniową zespołu, akcje legionistów powodowały większe zamieszanie w szeregach rywali. Chyba zawodnik na pierwszy skład.
Patryk Sokołowski, Makana Baku, Blaż Kramer – grali za krótko, żeby ich ocenić
TRENER
Kosta Runjaić 7
Dobrze zarządzał meczem, bardzo mądra decyzja o zdjęciu ukaranego żółtą kartką Pekharta. Na minus momentami brak koncentracji jego zespołu. Ale wielki plus za awans. Z Austrią Legia ma szansę, ale musi zagrać świetnie przez cały dwumecz, nie tylko fragmenty. Rolą Runjaicia jest teraz odpowiednie przygotowanie zespołu.



