Swego czasu popularny hostel Pan Twardowski i Karczma Rzym spaliły się. Kłęby dymu widziane były niemal na całej Pradze-Południe.
“Gdy zobaczyłam dym, przeraziłam sie, że płonie pobliskie osiedle mieszkalne. Dopiero po chwili zorientowałam się, że pali się Twardowski. Hostel stary, ale całkiem przytulny. Szkoda go” – mówi Ola, mieszkanka Grochowa. “Ten hostel był od jakiegoś czasu nieczynny. Ale od jakiegoś czasu krążyły plotki, że są zakusy na ten teren. W sumie w pobliżu planowanej linii metra” – dodaje Marcin, lokator z ulicy Podskarbińskiej. W pobliżu, przy Podskarbińskiej 11 mieścił się hostel Pan Twardowski i przynależąca do niego karczma Rzym. Ogień pojawił się popołudniu na poddaszu restauracji. Szybko objął budynek. Gasić pożar przybyło aż 15 zastępów Straży Pożarnej. Policja zablokowała ruch od strony ulicy Szaserów do Chrzanowskiego. Z utrudnieniami liczyć się musieli pasażerowie linii 173 i 311.
Jeszcze kilka lat temu hostel cieszył się sporą popularnością. “Gdy przed pandemią na krótko wyprowadziłem się z Warszawy, korzystałem z oferty obiektu. Bo do pracy przyjeżdżałem raz, dwa razy w tygodniu. I opłacało mi się bardziej, niż wynajem mieszkania. Ale gdy zaczęła się pandemia, zrezygnowałem z przyjazdów, przeszedlem na pracę zdalną. Dziś znów pracuję i mieszkam w Warszawie. Ale gdy chciałem wynająć hostel dla znajomych okazało się, że jest już nieczynny. Szkoda, bo oferta była przyzwoita” – mówi pan Marek. Jak informował “Super Express” w ostatnich miesiącach na terenie obiektu mieszkali bezdomni. Nie można wykluczyć zaprószenia ognia. Pożar ugasili strażacy. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Jak informowała Straż Miejska, to mieszkańcy okolicznych nowych bloków wezwali służby ratunkowe. Na miejsce przyjechały wozy strażackie. Ogień szybko się rozprzestrzenił na dach. NA miejsce przyjechała też Straż Miejska. Pożar strażacy opanowali późnym popołudniem, ale dogaszanie zgliszcz i zabezpieczenie terenu trwało do rana 27 kwietnia, podsumowuje Straż Miejska.



