Ogromne emocje towarzyszyły akcji ratunkowej w Marysinie Wawerskim. Kobieta była nieprzytomna, miała drgawki, serce nagle przestało bić. Liczyły się sekundy.
Dramatyczne sceny rozegrały się rankiem w Marysinie Wawerskim. Jak relacjonuje straż miejska przed godziną 8 ulicą Józefa Strusia szła starsza pani z psem. Nagle zaczęła się osuwać i upadła na ziemię.
Zauważyli to strażnicy miejscy. Podbiegli do kobiety. Okazało się, że seniorka straciła przytomność. Jej ciałem wstrząsały drgawki, usta i uszy siniały. Strażnicy ułożyli seniorkę w pozycji bocznej bezpiecznej, a funkcjonariuszka pobiegła do pobliskiej przychodni po pomoc lekarską. Strażnik, który pozostał przy kobiecie zauważył, że oddech kobiety ustaje. Przystąpił do resuscytacji i poprosił przechodzącą kobietę, by wezwała pogotowie ratunkowe. Nie przerywając działania dyktował, co kobieta ma przekazać dyspozytorowi. Po chwili do akcji ratunkowej włączył się kolejny strażnik. Akcja trwała kilka minut, w końcu funkcjonariuszom udało się przywrócić akcję serca kobiety – relacjonuje straż miejska. Strażnicy ponownie ułożyli seniorkę w pozycji bezpiecznej. Mieszkańcy okolicznych domów potwierdzili, że seniorka jest ich sąsiadką. Funkcjonariusze skontaktowali się z synem kobiety, który zajmie się psem pod nieobecność mamy – relacjonuje straż miejska. Opiekę nad starszą panią przejęła załoga karetki pogotowia ratunkowego. Ambulans zawiózł seniorkę do szpitala.



