Warszawa
13/04/2026, 12:34
Clear sky
Clear sky
12°C
Ciśnienie: 1024 mb
Wilgotność: 43%
Wiatr: 5.2 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
14/04/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 5.9 m/s ESE
Opis: 0mm / 2% / Rain
Prognoza
15/04/2026
Dzień
25
Light drizzle
14°C
Wiatr: 2.7 m/s ESE
Opis: 0mm / 14% / Rain
 
Subskrybuj

Ruszyła rządowa pomoc. Ale frankowicze nie mogą skorzystać

Portret mężczyzny w szarym garniturze i bordowym krawacie
fot. Newseria

Rządowe wakacje kredytowe nie dla frankowiczów. Brak tego wsparcia skłania ich do szukania długofalowych rozwiązań w sądzie. 

Sierpień jest pierwszym miesiącem, w którym posiadacze kredytów hipotecznych mogą zawiesić swoje raty w ramach rządowych wakacji kredytowych. Do końca 2023 roku posiadacze kredytów złotówkowych mogą zawiesić jeszcze siedem spłat. Z takiego odroczenia nie mogą skorzystać kredytobiorcy frankowi. Tymczasem ich sytuacja także się pogorszyła przez niekorzystny kurs złotego wobec franka i podwyżkę stóp przez Szwajcarski Bank Centralny. Brak takiego wsparcia może skłonić frankowiczów do szukania innych rozwiązań. Zdaniem Krzysztofa Węgrzyńskiego, adwokata z Trenda Group, najkorzystniejszym rozwiązaniem jest unieważnienie umowy z bankiem. To będzie się wiązać tylko ze zwrotem kapitału.

Frankowicze pominięci

„Wydaje się, że pominięcie frankowiczów w wakacjach kredytowych jest niesłuszne. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę moment, w którym podejmowana była ta decyzja, to było to uzasadnione. Zmiany stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego nie wpływały na raty kredytu frankowiczów. A to ten czynnik był decydujący przy wakacjach kredytowych” – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Krzysztof Węgrzyński, adwokat Trenda Group. Wakacje kredytowe są jednym z elementów pomocy osobom, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w złotych przed 1 lipca 2022 roku. A  według harmonogramu nie skończą ich spłacać w 2022 roku. Była to odpowiedź rządu na gwałtowny wzrost rat związanych z dynamicznym wzrostem rynkowej stopy procentowej WIBOR. To z kolei było konsekwencją wysokiej inflacji i szybkich podwyżek stóp procentowych przez RPP. Ani frankowicze, ani posiadacze kredytów w innych walutach obcych nie zostali objęci tą formą pomocy.

Wysokość raty w walucie obcej zależy od dwóch czynników – przypominają eksperci. Po pierwsze stóp procentowych banku centralnego właściwego dla danej waluty (w wypadku franka jest to Narodowy Bank Szwajcarii – SNB). Po drugie  kursu złotego do tej waluty. Wzrost stóp lub osłabienie złotego powodują wzrost rat. Tak się złożyło, że oba te zjawiska wystąpiły równocześnie. W czerwcu SNB nieoczekiwanie podniósł stopy procentowe o 50 pkt bazowych. Wystraszył się wysokiego jak na tamtejsze warunki odczytu inflacji za maj (2,9 proc.). Jej wzrost w czerwcu (3,4 proc. wobec prognoz 3,2 proc.) wzmógł obawy o dalsze podwyżki. W lipcu jednak tempo wzrostu cen zostało utrzymane mimo minimalnie wyższych oczekiwań. To może dawać nadzieję na uniknięcie podwyżek na kolejnym posiedzeniu (22 września).

Unieważnienie kredytu w sądzie lepsze od ugody

„Inną ważną kwestią jest, że kredyty frankowe są obarczone ryzykiem kursowym. Ono jest od dawien dawna dość niestabilne. Wobec tego uważam, że kredytobiorcy frankowi również powinni być uwzględnieni w wakacjach kredytowych. Mimo, że źródło ich problemu było inne niż kredytów złotówkowych” – mówi Krzysztof Węgrzyński. Złoty wciąż jest słaby wobec głównych walut, nawet mimo kilkutygodniowego względnego umocnienia. Po opublikowanych w środę słabszych od prognoz danych o polskim PKB w II kwartale złoty znów się osłabił. Za franka trzeba płacić 4,90 zł. Drożej było tylko w marcu, krótko po inwazji Rosji na Ukrainę. Jak podkreśla adwokat, frankowicze mają do wyboru kilka możliwości, by ulżyć swoim portfelom. Mogą np. skorzystać z bankowych wakacji kredytowych, o ile już wcześniej nie korzystali z takiego rozwiązania. Zwykle jednak zawieszenie rat przez bank oznacza dodatkowe koszty i obwarowania. W dodatku jest to tymczasowe rozwiązanie. Kolejna opcja to raz na zawsze pożegnanie się z kredytem we frankach.

„Frankowicze są najbardziej zainteresowani sprawami sądowymi. Ugody z bankiem są najmniej korzystne. Znacznie mniej atrakcyjne niż unieważnienie umowy w sądzie. Czy też tzw. odfrankowienie” – mówi adwokat o możliwościach prawnych, jakie są dostępne dla posiadaczy kredytów hipotecznych we franku. „Bezsprzecznie najkorzystniejsze jest unieważnienie umowy. Wynika to z faktu, że w takiej sytuacji frankowicz musi oddać bankowi wyłącznie kwotę, którą pożyczył. Dla przykładu, jeżeli pożyczył 100 tys. zł, to musi oddać bankowi wyłącznie 100 tys. zł i ani złotówki więcej. Bez odsetek, bez dodatkowych kosztów, prowizji itd. W przypadku „odfrankowienia” umowa jest utrzymywana w mocy, ale bez nieuczciwych zapisów umownych. Kredyt jest traktowany tak, jakby był od początku w złotych. Frankowicz w dalszym ciągu spłaca raty i będzie narażony chociażby na ryzyko wzrostu stopy procentowej. Natomiast ugody wiążą się z przewalutowaniem po innym kursie niż w chwili zawarcia umowy. I pozostaniem z kredytem, który trzeba spłacać.

97 proc. wyroków korzystnych dla kredytobiorców

Z danych Votum Robin Lawyers SA wynika, że w I kwartale zapadło 1700 wyroków w sprawach frankowych. O 650 proc. więcej niż przed rokiem. 97 proc. było korzystnych dla kredytobiorców. W tych wygranych sprawach zdecydowana większość kończyła się unieważnieniem umowy, a tylko 4 proc. – odfrankowieniem. Dla przykładu w I kwartale 2021 roku odsetek wyroków stwierdzających nieważność umów wynosił ok. 80 proc. Ta zmiana w orzecznictwie może skłonić więcej frankowiczów do decyzji o skierowaniu sprawy do sądu. „Wysyp pozwów przeciwko bankom zaczął się na przełomie 2019 i 2020 roku od sprawy państwa Dziubaków w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. To orzeczenie mocno zmieniło podejście polskich sądów i kierunek orzekania – mówi Krzysztof Węgrzyński. „Frankowicze nie muszą się obawiać pozwów ze strony banku. Tak naprawdę powinni być przede wszystkim świadomi, jak wygląda ten proces i o co bank faktycznie może pozwać. Nie jest to w mojej ocenie duże ryzyko” – mówi adwokat.

Jak wyjaśnia, pozwy banków przeciwko frankowiczom dotyczą dwóch roszczeń. O zwrot kapitału, czyli o kwotę, którą bank wypłacił kredytobiorcy. Po drugie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Pierwsze ocenia jako zasadne i wynikające z orzeczeń Sądu Najwyższego. Natomiast drugie uważa za zupełnie nieuzasadnione, co potwierdzają zapadłe już wyroki sądów. „Gdyby było inaczej, to mimo wprowadzenia w błąd konsumenta i wykorzystania jego słabszej pozycji bank uzyskałby wynagrodzenie. Temu sądy się przeciwstawiają i bardzo słusznie” – opiniuje adwokat.

(Newseria)

Zobacz także

Pat w kraju, stolicy, a będzie gorzej. Dziesiąty numer MAGAZYNU Nowego Telegrafu Warszawskiego

Po informacjach medialnych o tym, że w obskurnym przejściu łączącym Okrzei z Ząbkowską jest brzydko i niebezpiecznie, tunel jest jaskinią narkotyków i hazardu wywołały żądania zasypania przejść tego typu. A…

U chrześcijan wschodnich Wielkanoc, u katolików Niedziela Miłosierdzia Bożego

W niedzielę, 12 kwietnia prawosławni i wierni obrządków wschodnich obchodzą NIedzielę Wielkanocną. Katolicy obrządku zachodniego obchodzili ją tydzień temu. A 12 kwietnia świętują Dzień Miłosierdzia Bożego. Jest to ostatni dzień…

Sylwetka krzyża na szczycie wzgórza, za którym świeci słońce.

Świąteczny czas nadziei. Wielkanoc jak wesele, trwająca po niej oktawa to poprawiny

Wielkanoc i cała jej oktawa, a wcześniej uroczystości Świętego Triduum – Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty, to u chrześcijan wspomnienie najważniejszego wydarzenia w historii ludzkości, czyli Zmartwychwstania Jezusa.…