Długo popamiętają dwaj mieszkańcy Mazowsza intymny czat wideo z dwoma kobietami. Obie zaprezentowały przez internet swe wdzięki. Panowie zrobili to samo. Internetowe znajome nagrały ich. Jedna drugiemu groziła. Druga utworzyła grupy na Facebooku, gdzie zaprezentowała fotki drugiego z pokrzywdzonych.
Czat wideo ze świeżo poznanymi osobami w sieci może być bardzo niebezpieczny. Przekonali się o tym dwaj mieszkańcy Mazowsza, którzy w czwartek zgłosili się do płońskiej komendy.
Jak informuje mazowiecka policja, zarówno do 31-latka, jak i 43-latka za pośrednictwem portali społecznościowych napisały nieznane im kobiety. Tematy poruszane w czasie rozmów były różne, ale po jakimś czasie zeszły tylko na kwestie intymne. Wtedy kobiety zaproponowały swoim rozmówcom video chat, na co oni przystali. W trakcie połączenia pokazały swoje „wdzięki” i namówiły obu panów do rozebrania się. Chwilę później, po rozłączeniu rozmowy, groziły udostępnieniem nagrań z widocznymi twarzami mężczyzn i intymnymi częściami ciała, na portalach społecznościowych. Kobieta rozmawiająca z 31-latkiem za nieopublikowanie filmu zażądała pieniędzy. W pewnym momencie żądana kwota wynosiła nawet 5 tys. zł. Rozmówczyni 43-latka utworzyła kilka grup społecznościowych w komunikatorze, do których dołączyła jego znajomych i udostępniła tam nagranie oraz zdjęcia z nagim wizerunkiem mężczyzny – relacjonuje policja. I apeluje o ostrożność przy zawieraniu nowych znajomości przez Internet. A przede wszystkim staranne dobieranie wiadomości i zdjęć, które chcemy komuś zaprezentować.



