Cztery czekolady i kawę za 27 złotych chciał wynieść ze sklepu na Białołęce 24-letni klient. Gdy zatrzymała go ochrona zaatakował. Na pomoc rzucił się ojciec, doszło do bójki.
Do zdarzenia doszło przed jednym ze sklepów na Białołęce. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, agresywny 24-latek kilkukrotnie uderzył pięścią w twarz pracownika ochrony. „Na pomoc” ruszył mu starszy mężczyzna, który wysiadł z zaparkowanej nieopodal toyoty. On również zaatakował pracowników sklepu. W porę zjawili się funkcjonariusze policji, którzy obezwładnili agresywnych mężczyzn. Okazało się, że łupem obywateli Gruzji padły cztery czekolady i kawa, o łącznej wartości 27 złotych. Mundurowi przeszukali również pojazd, którym mężczyźni się poruszali – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali obu mężczyzn. 51-latek i jego 24-letni syn trafili do komisariatu policji przy ulicy Myśliborskiej. Śledczy przesłuchali pracowników ochrony, którzy brali bezpośredni udział w tym zdarzeniu. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty uszkodzenia ciała, za co może im grozić kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności – informuje policja.



