Pech złodzieja na Pradze. Raz nie udało mu się obrabować kiosku. Za drugim razem nakryli go policjanci.
W nocy z niedzieli na poniedziałek (z 22 na 23 stycznia) na Pradze-Północ ktoś włamał się do kiosku. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji- Zauważył to przypadkowy świadek, który wezwał policję. Na miejscu mundurowi zastali uszkodzoną roletę antywłamaniową. Ktoś ją wyłamał i podniósł częściowo do góry. Funkcjonariusze zauważyli, że w środku, za regałem ktoś się ukrywa. Nakazali mu wyjść na zewnątrz. Mężczyzna opuścił kiosk, przeciskając się przez okienko do sprzedaży. Na rękach miał rękawiczki ogrodowe. W kieszeniach papierosy, nóż i śrubokręt. Policjanci zatrzymali 36-latka.Zawieźli na komendę przy Jagiellońskiej. Operacyjni przeanalizowali podobne zdarzenia z terenu dzielnicy i ustalili, że mężczyzna dopuścił się już wcześniej podobnego przestępstwa. Włamał się do kiosku w nocy z czwartku na piątek (z 13 na 14 stycznia). W trakcie przesłuchania 36-latek przyznał się, że faktycznie już wcześniej próbował włamać się do tego kiosku, ale spłoszył go uruchomiony alarm. Nie zdążył wtedy nic zabrać – informuje policja. W poniedziałek policjanci przedstawili mężczyźnie dwa zarzuty za usiłowanie kradzieży z włamaniem do kiosku i kradzież z włamaniem, za co grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.



