
W debacie o koronawirusie w Polsce dominują dwie narracje – jedna, każąca zamknąć całą gospodarkę i druga każąca działać wg zasady „hulaj dusza piekła nie ma”, „COVID to choroba lekka i przyjemna” itd. W tle tych nieodpowiedzialnych twierdzeń są prawdziwe ludzkie dramaty. Rodzin tych, którzy na wirusa umarli, chorych, którzy cierpią na potworne powikłania. Ale też pacjentów innych niż COVID chorób, którzy przez błędną strategię walki z wirusem stracili szansę na leczenie. Czy rodzin, które poprzez nieprzemyślane lockdowny, obostrzenia i przede wszystkim chaos straciły dorobek życia. To ostatni moment na sensowną i nową strategię działania.
Po pierwsze – należy wprowadzić masowe testowanie ludzi. Pamiętajmy, że według różnych szacunków kilka milionów Polaków chorobę już przeszło, część bezobjawowo. Jeśli mają przeciwciała, przynajmniej na jakiś czas sami się nie zarażą, ani nie zarażą innych. Masowe testowanie sprawi, że osoby już odporne nie będą musiały szczepić się w pierwszej kolejności, a skoro tak, inni zyskają miejsce w kolejce. Po drugie – należy przywrócić na ile się da działanie gospodarki przy jednoczesnych środkach ostrożności. Środki ostrożności to – promowanie wysokiej jakości masek i DDM, wprowadzenie USTAWY a nie rozporządzenia o maseczkach, przy jednoczesnym PEŁNYM otwarciu gospodarki. Musi obowiązywać zasada: „nie chcesz lockdownu – zachowaj ostrożność”. To już ostatni moment na uniknięcie katastrofy, jaką byłoby zarówno wymknięcie się wirusa spod kontroli, jak i upadek całych branż i milionów rodzinnych firm.
Andrzej Zarębski



