W prywatnej posesji znaleźli parę, strzykawki i narkotyki. Mężczyzna i kobieta nie umieli wyjaśnić co robią w domu.
Jak informuje Straż Miejska, funkcjonariusze około godziny 16.20 patrolowali ul. Borzymowską. Zauważyli kobietę i mężczyznę przechodzących górą przez wysokie ogrodzenie jednego z domów. Sprawdzili, że furtka i brama na posesji były zamknięte. Zauważyli też wyrwane zamki i niedomknięte drzwi wejściowe do budynku. Podejrzewając włamanie, zawiadomili policję, a sami zdecydowali się wejść na teren posesji. W budynku, z pozasłanianymi oknami zastali kobietę i mężczyznę, którzy pakowali torby. Wyglądali na zadomowionych – relacjonuje Straż Miejska. 33-latka i 38-latek mówili, że w domu przebywają za zgodą właściciela. Nie potrafili jednak podać jego nazwiska, bo – jak tłumaczyli – od roku go nie widzieli. Uwagę strażników zwróciły strzykawki oraz igły porozrzucane w różnych miejscach mieszkania. Podczas kontroli, przy 33-letniej mieszkance Żuromina i 38-letnim warszawiaku znaleziono leki psychotropowe, a na parapecie zawiniątko z mefedronem oraz gotowe do użycia strzykawki. Strażnicy przekazali parę policji – podsumowuje Straż Miejska.



