Sceny niczym z katastroficznego filmu rozegrały się w czwartek przy Dworcu Zachodnim. Zapalił się autobus komunikacji miejskiej. Kłęby dymu widać było z daleka.
Chwile grozy przeżyli pasażerowie autobusu linii 184. Miał być normalny kurs, tymczasem autobus nagle zaczął się palić. W rejonie Dworca Zachodniego widać było ogromne kłęby czarnego dymu i słup ognia. Dostrzegli je strażnicy miejscy, pełniący służbę w punkcie medycznym na Dworcu Zachodnim. Dym unosił się nad Alejami Jerozolimskimi. Okazało się, że zapalił się autobus komunikacji miejskiej, linii 184, jeżdżący na trasie Szczęśliwice – Młociny. W środku byli ludzie. Jak relacjonuje Straż Miejska, do zdarzenia doszło około godz. 16 na prawym pasie jezdni w pobliżu przystanku. Ogień wydobywał się z tylnej części pojazdu. Strażnicy powiadomili straż pożarną i policję, pomogli w ewakuacji pasażerów z autobusu. Ogółem ewakuowano aż 30 osób. Strażacy próbowali pomóc w gaszeniu pożaru, ale płomienie były zbyt intensywne i nie pozwalały na zbliżenie się do pojazdu. Do przyjazdu straży pożarnej oraz podczas akcji gaśniczej strażnicy miejscy zabezpieczali teren przed dostępem osób postronnych. Pożar ugasili strażacy. Na szczęście nikt nie ucierpiał – informuje Straż Miejska.



