Po porażce w Szczecinie szans nie ma już nawet teoretycznych
Rakowowi Częstochowa do mistrzostwa wystarczał remis, bądź strata punktów przez Legię. Podopieczni Marka Papszun sensacyjnie przegrali w Kielcach z Koroną. Ale legioniści ulegli w hicie kolejki Pogoni w Szczecinie 1:2.
Tak naprawdę szanse na mistrzostwo legionistów ożyły po wygranej z Rakowem 1 kwietnia na stadionie przy Łazienkowskiej. Potem jednak podopieczni Kosty Runjaicia tracili punkty z Miedzią w Legnicy, Lechem u siebie (remisy) oraz Wartą w Poznaniu (porażka). Raków punkty stracił tylko raz – z Radomiakiem w Radomiu. Stąd na cztery kolejki przed końcem było jasne – Raków miał 11punktów przewagi nad Legią. A biorąc pod uwagę korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań legioniści musieli odrobić aż 12 punktów. Oznaczało to, że częstochowianom wystarczało zdobycie jednego punktu, by radować się z tytułu, jednocześnie podopieczni Kosty Runjaicia musieli wygrać wszystkie mecze. W niedzielę Raków grał w Kielcach z Koroną, a Legia w Szczecinie z trzecią w tabeli Pogonią. Spotkanie w Kielcach zakończyło się sensacyjną wygraną Złocisto-Krwistych. Częstochowianie mieli stuprocentową sytuację w końcówce. Jednak Fran Tudor nie trafił do pustej bramki. Legia wygrywając w Szczecinie mogła zachować nadzieję na tytuł. Jednak pierwsza połowa należała do Pogoni.
Koniec nadziei
W 10 minucie gry fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się Mateusz Łęgowski. Nie dał szans Kacprowi Tobiaszowi. Do przerwy wynik się nie zmienił. Druga odsłona to zdecydowanie lepsza gra Legii. Tuż po przerwie po prostopadłym podaniu Maika Nawrockiego na czystą pozycję wyszedł Maciej Rosołek. Pewnym strzałem pokonał Dante Stipicę. Goście stwarzali sytuację, nie byli bez szans na przesądzenie wyniku na swoją korzyść. Jednak w końcówce po zamieszaniu w polu karnym Tobiasza pokonał Wahan Biczachczjan. Ostatecznie Pogoń wygrała 2:1. I pozbawiła legionistów szans na mistrzowski tytuł. Na pocieszenie zostaje zdobyty kilka dni temu Puchar Polski, po wygranej rzutami karnymi z Rakowem. Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy zostały trzy kolejki. Znamy już coraz więcej rozstrzygnięć. Mistrzem po raz pierwszy w historii zostanie Raków Częstochowa. Legioniści pomimo niezdobycia tytułu mogą sezon uznać za udany. Po koszmarnym ubiegłym sezonie w tym roku zdobyli Puchar Polski i pewnie zmierzają po wicemistrzostwo.
Pucharowicze niemal pewni, bój o utrzymanie
O trzecie miejsce walczą Pogoń Szczecin i Lech Poznań, które teoretycznie mogą wyprzedzić legionistów oraz – również teoretycznie – stracić pucharowe miejsce na rzecz Piasta Gliwice bądź Warty Poznań (Lech) lub tylko Piasta (Pogoń). Miejsca w pierwszej czwórce na pewno nie straci Legia, choć podopieczni Kosty Runjaicia i tak mają zapewniony udział w pucharach – dzięki zdobyciu Pucharu Polski. Najpewniej jednak kolejność pierwszej czwórki będzie następująca: mistrzostwo Raków, wicemistrzostwo Legia, trzecie i czwarte miejsce Pogoń i Lech (tu oba zespoły mogą się zamienić miejscami). Ciekawie w dolnej części tabeli. Na pewno spadną ostatnia w tabeli Miedź Legnica oraz przedostatnia Lechia Gdańsk. Utrzymanie zapewnił sobie właśnie ósmy w tabeli Górnik Zabrze. W poniedziałek może to zrobić Widzew Łódź, który zmierzy się z Miedzią. Utrzymania nie mogą być pewne zespoły Jagielloni Białystok, Stali Mielec, Radomiaka, Korony Kielce, Zagłębia Lubin, Wisły Płock i Śląska Wrocław. Najgorsza jest sytuacja znajdującego się na szesnastym, spadkowym miejscu Śląska.
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 2:1 (1:0)
1:0 Mateusz Łęgowski 10’
1:1 Maciej Rosołek 48’
2:1 Wahan Biczachczjan 88’
Pogoń Szczecin: Dante Stipica – Paweł Stolarski (67’ Mariusz Malec), Danijel Lončar, Benedikt Zech, Leonárdo Koútris – Pontus Almqvist (85’ Marcel Wędrychowski), Mateusz Łęgowski (85’ Rafał Kurzawa), Damian Dąbrowski, Alexander Gorgon (68’ Wahan Biczachczjan), Kamil Grosicki – Luka Zahovič (63’ Sebastian Kowalczyk)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Maik Nawrocki, Artur Jędrzejczyk, Yuri Ribeiro – Paweł Wszołek (85’Blaž Kramer), Bartosz Slisz (79’ Jurgen Çelhaka), Bartosz Kapustka (46’ Igor Strzałek), Josué, Makana Baku – Tomáš Pekhart (46’ Maciej Rosołek), Ernest Muçi (63’ Carlitos)



