Do niewyobrażalnego skandalu doszło na promie Warszawskich Linii Turystycznych. Gdy o 17.00 1 sierpnia miasto stawało, wyły syreny i biły dzwony, z jednego z promów rozległy się dźwięki komunistycznego hymnu – Międzynarodówki. Lokalna opozycja krytykuje miasto, a władze Warszawy żądają wyjaśnień.
Powstanie Warszawskie wywołuje dyskusje, jeśli chodzi o decyzję o jego rozpoczęciu. Ale nie ulega wątpliwości, że było patriotycznym zrywem, że młodzi ludzie w nim uczestniczący przelewali krew za Ojczyznę. A niemieccy okupanci dokonali zniszczenia miasta i potwornej rzezi ludności cywilnej. Wspólnikiem w zbrodni była Armia Czerwona – sowieci wstrzymali ofensywę i patrzyli bezczynnie na krwawiące i cierpiące miasto. W 79. rocznicę wybuchu Powstania odbyły się w Warszawie uroczystości. Wśród form upamiętnienia była też parada statków na Wiśle. W Godzinę „W” o 17.00, gdy w mieście rozległy się syreny, z promu Słonka poleciała komunistyczna międzynarodówka. Sprawę jako pierwszy nagłośnił w mediach społecznościowych były prezes Wód Polskich, Przemysław Daca.
„Skandal! W #GodzinaW wsród wspanialych wodniaków statek #warszawskielinieturystyczne prowokacyjnie puszczał międzynarodówkę socjalistyczną! To komuniści czekali, aż powstanie się wykrwawi. To obraza polskich bohaterów! Co na to @trzaskowski?” – pytał na Twitterze. Miasto odpowiedziało. Rzecznik stołecznego ratusza, Monika Beuth w rozmowie z Polską Agencją Prasową stwierdziła, że ratusz jest „zaskoczony i zbulwersowany” taką nieodpowiedzialnością. Zarząd Transportu Miejskiego, nadzorujący Warszawskie Linie Turystyczne zażądał wyjaśnień od prywatnego armatora, który obsługuje prom Słonka. Monika Beuth stwierdziła też, że będą wyciągnięte konsekwencje. Zakłócanie najbardziej uroczystego dnia w roku w Warszawie szczególnie przez firmy działające na zlecenie miasta uznała za niedopuszczalne. Przypomnijmy, że Międzynarodówka była hymnem Rosji Sowieckiej i ZSRR do 1944 roku, potem hymnem międzynarodowego ruchu komunistycznego. To z Międzynarodówką na ustach bolszewicy szli podbijać Europę w 1920 roku, po drodze paląc, gwałcąc i mordując. Armia Czerwona w milczeniu patrzyła na rzeź stolicy w 1944 roku. I po II wojnie światowej przyniosła nam drugą okupację.



