Konar na Saskiej runął na ogrodzenie liceum ogólnokształcącego. Na szczęście trwają wakacje, a szkoła jest pusta. Z kolei na Makowskiej zatarasował ulicę. Dwa groźne wiatrołomy zagrażały mieszkańcom.
Do potencjalnie groźnej sytuacji doszło kilka dni temu na Pradze-Południe. Jak informuje straż miejska funkcjonariusze podczas patrolu znaleźli dwa wiatrołomy. Potężny konar runął na ogrodzenie IV Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza przy ulicy Saskiej 59. Uszkodził je. Na szczęście już są wakacje i szkoła była pusta – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i wezwali straż pożarną, która pocięła kona na kawałki. Inny konar zagrażał przechodniom przy ulicy Makowskiej. Tu również strażnicy poprosili o pomoc straż pożarną. W czasie usuwania drzewa funkcjonariusze pilnowali, by na niebezpieczny fragment ulicy wchodziły osoby bezdomne – podsumowuje straż miejska.



