Przed remontem pl. Pięciu Rogów część varsavianistów protestowała przeciwko zbyt wysokim drzewom, które zasłonią zabytkowy Dom Braci Jabłkowskich. Protestujący zostali wyśmiani jako „wrogowie zieleni miejskiej”. Po otwarciu plac budzi kontrowersje. Bo – zdaniem miejskich aktywistów – zieleni jest za mało.
Przypomnijmy, że stowarzyszenie Obrońcy Zabytków Warszawy, które oprotestowywało zbyt wysokie drzewa nie było przeciwne zieleni jako takiej. – Miejsc zielonych w Warszawie jest wciąż za mało – przekonywał lider stowarzyszenia, varsavianista Janusz Sujecki. – Problem polega na tym, że w przypadku pl. Pięciu Rogów wybrano gatunki bardzo wysokich drzew. One w sensie ekologicznym nie wypełnią swojej roli. A jak urosną (jeśli się przyjmą), to zasłonią zabytkowe budynki z bezcenną architekturą. Naszym zdaniem należało wybrać inne, niższe gatunki drzew. Posadzić można było krzewy, trawniki. Byłoby zarówno ekologicznie jak i estetycznie, bez zaburzenia krajobrazu – twierdził. Po hucznym otwarciu placu jego przebudowę krytykują też miejscy aktywiści (Miasto Jest Nasze). Ostro przeciw wypowiedział się też Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa. Społecznicy zarzucają, że drzewa są niewystarczające, nie spełnią swojej roli. A na placu panuje betonoza. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas otwarcia placu deklarował, że to nie koniec zmian. Być może w przyszłości zieleni będzie więcej. Do tematu będziemy wracać.



