Kolejna strata świata piłki nożnej. Nie żyje PELE. Jeden z największych, jeśli nie największy piłkarz w historii.
Edson Arantes do Nascimento urodził się 23 października w Três Corações, średnim mieście w Brazylii (ok. 76 tysięcy mieszkańców).
Mistrz jako nastolatek, król w wieku lat trzydziestu
Od dziecka był wielkim piłkarskim talentem. Jak sam wspominał, mocny wpływ na jego życie miało Maracanazo, czyli wielka klęska Brazylii w 1950 roku. Na mistrzostwach Świata we własnym kraju Brazylijczycy przegrali decydujący mecz o mistrzostwie Świata z Urugwajem. Mały, dziewięcioletni Pele powiedział płaczącemu ojcu, że zdobędzie dla niego puchar. I faktycznie – osiem lat później Brazylia zdobyła pierwsze mistrzostwo Świata. I ogromny wkład w sukces miał genialny 17-latek. Na MŚ 1962 roku Canarinhos tytuł obronili, ale Pele doznał na początku turnieju kontuzji. Również kontuzja wyeliminowała go w roku 1966. A Brazylia tym razem nie wyszła nawet z grupy. Za to rok 1970 to podobno najlepsza drużyna w dziejach futbolu. I na nowo wielki Pele. Canarinhos w wielkim stylu trzeci raz w historii wywalczyli mistrzostwo Świata. A Pele był ich największą gwiazdą.
Sportowiec XX wieku
Na kolejne MŚ, w 1974 roku w RFN już nie pojechał. Uznał, że to czas na zejście z głównej sceny. Po odejściu z brazylijskiego Santosu, gdzie spędził większość kariery, występował jeszcze w Cosmosie Nowy Jork (lata 1975 – 1977). Reprezentacja Brazylii nie przegrała meczu piłki nożnej mając w składzie Pele i Garrinchę (32 mecze, 29 zwycięstw, 3 remisy). W roku 1981 zagrał w filmie „Ucieczka do zwycięstwa” u boku Sylwestra Stallone, Michaela Cane’a, Maxa von Sydow. W filmie wystąpili też inni wielcy piłkarze tamtych czasów: Bobby Moore, Kazimierz Deyna, Paul Van Himst, Osvaldo Ardiles, John Wark, Co Prins. Na boisku ostatni raz wybiegł w swoje 50 urodziny, w spotkaniu Brazylia – Reszta Świata w roku 1990. Międzynarodowy Komitet Olimpijski wybrał go sportowcem XX wieku.
Kto był królem?
Do lat 80-ych był niekwestionowanym królem futbolu. Potem pojawił się Diego Maradona, Ronaldo z Brazylii (il Fenomeno). A w ostatnich dekadach Lionel Messi i Cristiano Ronaldo. Wydaje się jednak, że jeśli patrzeć na całokształt kariery, to mierzyć się mogą ze sobą jedynie Pele i Messi. Legendarny piłkarz zmarł po ciężkiej chorobie 29 grudnia w szpitalu w Sao Paolo. Miał 82 lata.



